I jak wam mija Wielki Post? Szczerze mówiąc, ja nawet nie wybrałam sobie żadnego konkretnego postanowienia L Albo raczej wybrałam… tylko trudno mi jest je zrealizować. I nie, to nie żadne powstrzymywanie się od jedzenia słodyczy! Miałam zamiar codziennie czytać przynajmniej fragment Pisma Świętego. Początkowo szło mi naprawdę dobrze, ale z czasem, kiedy chciałam zabrać się do tego wieczorem, a dochodziła naprawdę późna godzina, odpuszczałam sobie z myślą, że wszystko nadrobię następnego dnia. Lecz niestety, jak zapewne się domyślacie, moje plany nie doszły do skutku. Co więc robić, żeby zrealizować swoje postanowienia? Nie mogę dać wam na to stuprocentowej pewności, ale recepta jest taka: nie ma sensu wybierać czegoś, co nas przerasta – jeżeli nie damy rady codziennie uczęszczać na Mszę Świętą, nie obiecujmy sobie, że to zrobimy. Postanowienie to coś na miarę naszych możliwości. A ponadto (i co najważniejsze!) należy gorąco modlić się o siłę do działania!
I jak wam mija Wielki Post? Szczerze mówiąc, ja nawet nie wybrałam sobie żadnego konkretnego postanowienia L Albo raczej wybrałam… tylko trudno mi jest je zrealizować. I nie, to nie żadne powstrzymywanie się od jedzenia słodyczy! Miałam zamiar codziennie czytać przynajmniej fragment Pisma Świętego. Początkowo szło mi naprawdę dobrze, ale z czasem, kiedy chciałam zabrać się do tego wieczorem, a dochodziła naprawdę późna godzina, odpuszczałam sobie z myślą, że wszystko nadrobię następnego dnia. Lecz niestety, jak zapewne się domyślacie, moje plany nie doszły do skutku. Co więc robić, żeby zrealizować swoje postanowienia? Nie mogę dać wam na to stuprocentowej pewności, ale recepta jest taka: nie ma sensu wybierać czegoś, co nas przerasta – jeżeli nie damy rady codziennie uczęszczać na Mszę Świętą, nie obiecujmy sobie, że to zrobimy. Postanowienie to coś na miarę naszych możliwości. A ponadto (i co najważniejsze!) należy gorąco modlić się o siłę do działania!
Kiedy słyszysz: znak, myślisz: drogowy. Tak chyba jest, prawda? I trudno się dziwić, bo spotykasz je najczęściej. Kiedy jedziesz na rowerze, na hulajnodze, samochodem, a nawet kiedy idziesz pieszo. Po co są znaki drogowe? Najprościej mówiąc, dbają o nasze bezpieczeństwo. Pomagają poruszać się po drogach. Pokazują, jak jechać, w którą stronę skręcić, ostrzegają przed niebezpiecznym zakrętem i mówią, co zrobić trzeba, a czego zrobić nie wolno. Dzięki nim na drodze jest jako taki porządek.
Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.