Iwona Szymura

dodane 12.12.2014 13:35

11 grudnia

Czy tylko mi się wydaje, że ten czas tak szybko leci? Na wieńcu adwentowym w niedzielę zapalimy już trzecią świecę. Nawet się nie zdążę zorientować, a tu nadejdą Święta!  W szkole nauczyciele męczą nas ostatnimi sprawdzianami, ale przynajmniej mam perspektywę, że jeśli wytrwam kolejny tydzień, będę mogła sobie odpocząć na całe DWA TYGODNIE!
To nieprawdopodobne. Ten wolny czas mam zamiar spędzić z Bogiem, rodziną i przyjaciółmi, a także z lekturami szkolnymi - nie wyrabiam z czytaniem...narobiłam sobie przez to gigantycznych zaległości. Co prawda lubię czytać, ale tylko to, co sama wybiorę. Niestety w szkole nie mam takiego przywileju... :(
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Iwona Szymura

dodane 12.12.2014 13:35

11 grudnia

Czy tylko mi się wydaje, że ten czas tak szybko leci? Na wieńcu adwentowym w niedzielę zapalimy już trzecią świecę. Nawet się nie zdążę zorientować, a tu nadejdą Święta!  W szkole nauczyciele męczą nas ostatnimi sprawdzianami, ale przynajmniej mam perspektywę, że jeśli wytrwam kolejny tydzień, będę mogła sobie odpocząć na całe DWA TYGODNIE!
To nieprawdopodobne. Ten wolny czas mam zamiar spędzić z Bogiem, rodziną i przyjaciółmi, a także z lekturami szkolnymi - nie wyrabiam z czytaniem...narobiłam sobie przez to gigantycznych zaległości. Co prawda lubię czytać, ale tylko to, co sama wybiorę. Niestety w szkole nie mam takiego przywileju... :(
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

W Małym Gościu

MGN 12/2020:

Życie bez Eucharystii jest jak wieczna zima. Bez Eucharystii nie ma życia. Dowiedziałam się niedawno, że na południu Włoch, dość dawno temu, żyła siostra Kandyda. Dziwne imię? Rzeczywiście, nie wiem, czy ktoś dzisiaj jeszcze takie imię nosi. Siostra Kandyda nie nazywała się tak od urodzenia. Kiedy przyszła na świat, rodzice wybrali dla niej imię Maria.