Iwona Szymura

dodane 12.12.2014 13:35

11 grudnia

Czy tylko mi się wydaje, że ten czas tak szybko leci? Na wieńcu adwentowym w niedzielę zapalimy już trzecią świecę. Nawet się nie zdążę zorientować, a tu nadejdą Święta!  W szkole nauczyciele męczą nas ostatnimi sprawdzianami, ale przynajmniej mam perspektywę, że jeśli wytrwam kolejny tydzień, będę mogła sobie odpocząć na całe DWA TYGODNIE!
To nieprawdopodobne. Ten wolny czas mam zamiar spędzić z Bogiem, rodziną i przyjaciółmi, a także z lekturami szkolnymi - nie wyrabiam z czytaniem...narobiłam sobie przez to gigantycznych zaległości. Co prawda lubię czytać, ale tylko to, co sama wybiorę. Niestety w szkole nie mam takiego przywileju... :(
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Iwona Szymura

dodane 12.12.2014 13:35

11 grudnia

Czy tylko mi się wydaje, że ten czas tak szybko leci? Na wieńcu adwentowym w niedzielę zapalimy już trzecią świecę. Nawet się nie zdążę zorientować, a tu nadejdą Święta!  W szkole nauczyciele męczą nas ostatnimi sprawdzianami, ale przynajmniej mam perspektywę, że jeśli wytrwam kolejny tydzień, będę mogła sobie odpocząć na całe DWA TYGODNIE!
To nieprawdopodobne. Ten wolny czas mam zamiar spędzić z Bogiem, rodziną i przyjaciółmi, a także z lekturami szkolnymi - nie wyrabiam z czytaniem...narobiłam sobie przez to gigantycznych zaległości. Co prawda lubię czytać, ale tylko to, co sama wybiorę. Niestety w szkole nie mam takiego przywileju... :(
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

W Małym Gościu

Najnowszy numer MGN 05/2021:

Gdy zaczynają się schody, zawołaj świętego Józefa. Było to dość dawno temu. Na południu Stanów Zjednoczonych w Nowym Meksyku w mieście Santa Fe mieszkały siostry loretanki. Zakonnice chciały zbudować kaplicę, ale miały kłopot, bo zmarł architekt, a brakowało jeszcze schodów. A bez nich ani rusz. Nie dość tego, nikt nie miał pomysłu, jak schody zaprojektować, bo kaplica była bardzo mała. Siostry przystawiały drabinę, ale jak się domyślacie, nie było to zbyt łatwe, ani bezpieczne.