Iwona Szymura

dodane 28.10.2013 05:45

23 października

W tym tygodniu nie było mojej nauczycielki z historii

Wspominałam już, że w tym tygodniu nie będzie mojej nauczycielki z historii, a to oznaczało brak pytania i nauki! Mimo to nie miałam chwili czasu na odpoczynek :( Wiem, że strasznie marudzę i niektórym jest znacznie trudniej, jednak nie mogę się powstrzymać. Muszę się bardziej postarać – Jezus nie narzekał, nawet kiedy tak bardzo cierpiał.
A tymczasem znów nie rozumiem matematyki! A już myślałam, że jest dobrze… Korki okażą się niezbędne.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Iwona Szymura

dodane 28.10.2013 05:45

23 października

W tym tygodniu nie było mojej nauczycielki z historii

Wspominałam już, że w tym tygodniu nie będzie mojej nauczycielki z historii, a to oznaczało brak pytania i nauki! Mimo to nie miałam chwili czasu na odpoczynek :( Wiem, że strasznie marudzę i niektórym jest znacznie trudniej, jednak nie mogę się powstrzymać. Muszę się bardziej postarać – Jezus nie narzekał, nawet kiedy tak bardzo cierpiał.
A tymczasem znów nie rozumiem matematyki! A już myślałam, że jest dobrze… Korki okażą się niezbędne.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

W Małym Gościu

Najnowszy numer MGN 04/2021:

Było sobie ziarenko. Maleńkie i słabe. Bardzo się bało, że zjedzą je ptaki albo polne myszy, ale któregoś dnia zaopiekował się nim ogrodnik. Skopał ogród i włożył ziarenko do ziemi. Pod ziemią było ciemno, ciepło i cicho. Ziarenko leżało sobie spokojnie przez jakiś czas, aż nagle wokół zrobiło się bardzo mokro. Ogrodnik podlał ziemię. Ziarenko rozzłościło się okropnie. Po co? Dlaczego? Było mu tak dobrze… Ze złości zaczęło się nadymać i pęcznieć tak mocno, aż… pękło.