Iwona Szymura

dodane 23.09.2013 16:27

22 września

W piątek spóźniłam się na oazę, bo brałam udział w akcji „Dziewczynka z zapałkami”.

W piątek spóźniłam się na oazę, bo brałam udział w akcji „Dziewczynka z zapałkami”. W jednym z supermarketów pakowałam produkty do torebek i zbierałam pieniądze na podręczniki szkolne i posiłki dla biednych dzieci.

Muszę przyznać, że było to niezwykłe doświadczenie. Na co dzień nie jestem jakoś szczególnie śmiała i odważna, a wtedy swobodnie odzywałam się do obcych ludzi. Czuję, że to pomogło i mnie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Iwona Szymura

dodane 23.09.2013 16:27

22 września

W piątek spóźniłam się na oazę, bo brałam udział w akcji „Dziewczynka z zapałkami”.

W piątek spóźniłam się na oazę, bo brałam udział w akcji „Dziewczynka z zapałkami”. W jednym z supermarketów pakowałam produkty do torebek i zbierałam pieniądze na podręczniki szkolne i posiłki dla biednych dzieci.

Muszę przyznać, że było to niezwykłe doświadczenie. Na co dzień nie jestem jakoś szczególnie śmiała i odważna, a wtedy swobodnie odzywałam się do obcych ludzi. Czuję, że to pomogło i mnie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

W Małym Gościu

Najnowszy numer MGN 05/2021:

Gdy zaczynają się schody, zawołaj świętego Józefa. Było to dość dawno temu. Na południu Stanów Zjednoczonych w Nowym Meksyku w mieście Santa Fe mieszkały siostry loretanki. Zakonnice chciały zbudować kaplicę, ale miały kłopot, bo zmarł architekt, a brakowało jeszcze schodów. A bez nich ani rusz. Nie dość tego, nikt nie miał pomysłu, jak schody zaprojektować, bo kaplica była bardzo mała. Siostry przystawiały drabinę, ale jak się domyślacie, nie było to zbyt łatwe, ani bezpieczne.