Iwona Szymura

dodane 04.09.2013 18:07

3 wrzesnia

No i zaczął się rok szkolny...

No i zaczął się rok szkolny... Wakacje trwały zdecydowanie za krótko. A jeszcze bym sobie odpoczęła ;) Teraz muszę wstawać znacznie wcześniej, bo aż o 6 albo nawet o 5:30, żeby zdążyć do autobusu. Minął dopiero jeden dzień, a ja już jestem zmęczona. Zastanawia mnie, jak dam sobie radę, gdy zimą o tej porze będzie jeszcze całkiem ciemno. Nie cierpię, gdy takich dłuuuugich nocy :(

Póki co, jest dobrze. Nie spodziewałam się, że w mojej klasie spotkam aż tak sympatycznych ludzi. Nieco gorzej jest z nauką. Już na wstępie widać, że nauczyciele są bardzo wymagający. Strasznie się boję, że nie dam rady, w końcu to liceum. Kończy się słodka sielanka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Iwona Szymura

dodane 04.09.2013 18:07

3 wrzesnia

No i zaczął się rok szkolny...

No i zaczął się rok szkolny... Wakacje trwały zdecydowanie za krótko. A jeszcze bym sobie odpoczęła ;) Teraz muszę wstawać znacznie wcześniej, bo aż o 6 albo nawet o 5:30, żeby zdążyć do autobusu. Minął dopiero jeden dzień, a ja już jestem zmęczona. Zastanawia mnie, jak dam sobie radę, gdy zimą o tej porze będzie jeszcze całkiem ciemno. Nie cierpię, gdy takich dłuuuugich nocy :(

Póki co, jest dobrze. Nie spodziewałam się, że w mojej klasie spotkam aż tak sympatycznych ludzi. Nieco gorzej jest z nauką. Już na wstępie widać, że nauczyciele są bardzo wymagający. Strasznie się boję, że nie dam rady, w końcu to liceum. Kończy się słodka sielanka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

W Małym Gościu

Najnowszy numer MGN 04/2021:

Było sobie ziarenko. Maleńkie i słabe. Bardzo się bało, że zjedzą je ptaki albo polne myszy, ale któregoś dnia zaopiekował się nim ogrodnik. Skopał ogród i włożył ziarenko do ziemi. Pod ziemią było ciemno, ciepło i cicho. Ziarenko leżało sobie spokojnie przez jakiś czas, aż nagle wokół zrobiło się bardzo mokro. Ogrodnik podlał ziemię. Ziarenko rozzłościło się okropnie. Po co? Dlaczego? Było mu tak dobrze… Ze złości zaczęło się nadymać i pęcznieć tak mocno, aż… pękło.