Jedna z najwyższych mieszkanek warszawskiego zoo przeprowadza się... do Słowenii.
Gdy się urodziła w lipcu 2024 roku, była drobniutka. Oczywiście – jak na żyrafkę. Miała 170 cm wzrostu i ważyła 49 kg.
Niestety, mama nie chciała się nią zajmować, więc opiekę nad nią musieli przejąć pracownicy zoo. Czuwali przy niej miesiącami – czy to w dzień, czy w nocy – karmiąc ją z butelki co dwie godziny.
Ich wysiłki się opłaciły! Ich podopieczna została przyjęta do stada i wyrosła na zdrową żyrafę. Dziś ma aż 320 cm wzrostu i waży ponad 300 kg!
Nazwano ją Pietruszka, bo jej rogi przypominały jej opiekunom... natkę pietruszki. Z takim imieniem i bardzo energicznym usposobieniem, nic dziwnego, że szybko stała się jedną z gwiazd warszawskiego ogrodu zoologicznego.
Dlatego gdy rozeszły się wieści, że Pietruszkę czeka przeprowadzka, przyszły ją pożegnać prawdziwe tłumy:
Nowym domem Pietruszki będzie zoo w Lublanie, stolicy Słowenii, gdzie rozpocznie ona nowy rozdział swojego życia i dołączy do samca w ramach międzynarodowego programu hodowlanego.
Jeszcze dokładnie nie wiadomo, kiedy rosła Warszawianka pożegna stołeczne zoo, ale jest pewne, że wyruszy w drogę specjalnym żyrafobusem, przystosowanym do transportu tych zwierząt.
Pietruszka jest ambasadorką swojego gatunku, czyli żyrafy Rothschilda. To jeden z najbardziej zagrożonych podgatunków tego zwierzęcia; w naturze zostało mniej niż 2 tys. osobników.
Więcej o tych interesujących stworzeniach możecie przeczytać tutaj: