Iwona Szymura

dodane 12.03.2013 13:47

11 marca

A ja już myślałam, że będzie wiosna :( Od kilku dni pada deszcz, dzisiaj nawet śnieg. W dodatku niebo przez cały czas jest szare. Czekam niecierpliwie, aż pogoda się poprawi. Wiem, że wtedy będę miała znacznie lepszy humor.

W sobotę byłam w kinie razem z Kingą i Julią na nowym horrorze. Już dawno nie spotykałyśmy się w tym składzie... Miło było ze sobą pogadać i obejrzeć naprawdę dobry film.

W piątek test z polskiego! Strasznie się denerwuję, sama nie wiem, dlaczego. Mam nadzieję, że dam radę, bo ostatnio zepsułam sobie średnią ocen z tego przedmiotu jedną, marną rozprawką.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Patrycja
    17.03.2013 11:57
    Wspaniały blog i fajny wpis
    Tsa nie martw się wiosna się zbliża
    Nadejdzie szybciej niż ci się wydaje
    Czekam na kolejny wpis =D
    doceń 1
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Iwona Szymura

dodane 12.03.2013 13:47

11 marca

A ja już myślałam, że będzie wiosna :( Od kilku dni pada deszcz, dzisiaj nawet śnieg. W dodatku niebo przez cały czas jest szare. Czekam niecierpliwie, aż pogoda się poprawi. Wiem, że wtedy będę miała znacznie lepszy humor.

W sobotę byłam w kinie razem z Kingą i Julią na nowym horrorze. Już dawno nie spotykałyśmy się w tym składzie... Miło było ze sobą pogadać i obejrzeć naprawdę dobry film.

W piątek test z polskiego! Strasznie się denerwuję, sama nie wiem, dlaczego. Mam nadzieję, że dam radę, bo ostatnio zepsułam sobie średnią ocen z tego przedmiotu jedną, marną rozprawką.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

W Małym Gościu

MGN 10/2020:

Ile razy wsiadam do samochodu, przekręcam kluczyki w stacyjce, wciskam sprzęgło, gaz i… „Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko…”. Obojętnie, czy jadę sama, czy z rodziną. To moja ulubiona modlitwa. Zresztą chyba nie tylko moja. Znam wielu ludzi, którzy tą modlitwą zaczynają podróż; przez cały dzień polecają w niej Matce Najświętszej różne życiowe sprawy.