Wczoraj w naszej szkole organizowany był „dzień kariery”. To wydarzenie zarezerwowane było tylko dla licealistów. Miało im pomóc w wyborze drogi życiowej. Natomiast wszyscy gimnazjaliści nie mieli lekcji J Niektórzy poszli na kręgle, inni do kina. Nasza klasa wybrała drugą opcję. Nie obyło się jednak bez „drobnych” komplikacji.
Początkowo ustaliliśmy, że wybierzemy się wspólnie na „Hobbita”. Nikt nie protestował, jednak po dłuższym przemyśleniu sprawy okazało się, że połowa widziała już ten film. Podzieliliśmy się więc na dwie grupy. Mimo to, wielu uczniów wybierało się w tym czasie do lekarza lub chorowało. Nasza nauczycielka jednak zgodziła się na to wyjście. W ostatniej chwili okazało się, że pani dyrektor nie dostała listy osób, która najprawdopodobniej się zgubiła. Mieliśmy być jedyną klasą w szkole uczestniczącą w normalnych lekcjach! Taki obrót spraw nie spodobał się dosłownie nikomu. Całe szczęście, wkrótce wszystko się wyjaśniło. Nową listę dostarczono na miejsce, no i następnego dnia, w spokoju mogliśmy obejrzeć film.
Wczoraj w naszej szkole organizowany był „dzień kariery”. To wydarzenie zarezerwowane było tylko dla licealistów. Miało im pomóc w wyborze drogi życiowej. Natomiast wszyscy gimnazjaliści nie mieli lekcji J Niektórzy poszli na kręgle, inni do kina. Nasza klasa wybrała drugą opcję. Nie obyło się jednak bez „drobnych” komplikacji.
Początkowo ustaliliśmy, że wybierzemy się wspólnie na „Hobbita”. Nikt nie protestował, jednak po dłuższym przemyśleniu sprawy okazało się, że połowa widziała już ten film. Podzieliliśmy się więc na dwie grupy. Mimo to, wielu uczniów wybierało się w tym czasie do lekarza lub chorowało. Nasza nauczycielka jednak zgodziła się na to wyjście. W ostatniej chwili okazało się, że pani dyrektor nie dostała listy osób, która najprawdopodobniej się zgubiła. Mieliśmy być jedyną klasą w szkole uczestniczącą w normalnych lekcjach! Taki obrót spraw nie spodobał się dosłownie nikomu. Całe szczęście, wkrótce wszystko się wyjaśniło. Nową listę dostarczono na miejsce, no i następnego dnia, w spokoju mogliśmy obejrzeć film.
„Ledwie się obudzisz, nie pozostawiaj ani sekundy szatanowi, zaczynaj odmawiać Różaniec”. To słowa świętego ojca Pio, znacie go na pewno albo przynajmniej o nim słyszeliście. Mówi się, że to bardzo skuteczny święty. Ojciec Pio żył bardzo blisko Pana Boga i bardzo kochał Matkę Najświętszą, dużo się modlił. Cały czas i wszędzie nosił ze sobą różaniec. Właściwie nie nosił, ale nie wypuszczał różańca z ręki. W każdej wolnej chwili go odmawiał. Nawet zasypiał z różańcem w dłoni.
Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.