Iwona Szymura

dodane 13.11.2012 18:00

10 listopada

Jak ten czas szybko leci... Uświadomiłam sobie, że za miesiąc będzie już trwał Adwent, a to znaczy, że będą też Roraty. Bardzo lubię ten czas i te poranne Msze Święte.

Pamiętam, gdy jeszcze, jako mała dziewczynka, przychodziłam do kościoła z zapalonym lampionem. Na koniec zawsze dostawaliśmy ciekawe obrazki :)

To dziwne, ale z roku na rok wydaje mi się, że jestem coraz większym leniem. Ranne wstawanie to dla mnie katorga. Trzymajcie za mnie kciuki. Mam nadzieję, że w tym roku dam radę i nie opuszczę Rorat. Tym bardziej, że u nas rozpoczynają się o szóstej trzydzieści :)

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Iwona Szymura

dodane 13.11.2012 18:00

10 listopada

Jak ten czas szybko leci... Uświadomiłam sobie, że za miesiąc będzie już trwał Adwent, a to znaczy, że będą też Roraty. Bardzo lubię ten czas i te poranne Msze Święte.

Pamiętam, gdy jeszcze, jako mała dziewczynka, przychodziłam do kościoła z zapalonym lampionem. Na koniec zawsze dostawaliśmy ciekawe obrazki :)

To dziwne, ale z roku na rok wydaje mi się, że jestem coraz większym leniem. Ranne wstawanie to dla mnie katorga. Trzymajcie za mnie kciuki. Mam nadzieję, że w tym roku dam radę i nie opuszczę Rorat. Tym bardziej, że u nas rozpoczynają się o szóstej trzydzieści :)

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

W Małym Gościu

Najnowszy numer MGN 03/2021:

Jak wirus może zniszczyć dysk komputera, tak grzech niszczy człowieka. Ostatnio miałam spore kłopoty z laptopem. Tuż przed zamknięciem numeru po prostu… padł. Początkowo wydawało się, że to nic groźnego, że za chwilę wszystko będzie OK. Informował nawet, że włączył awaryjne naprawianie, więc na czas jakiś mnie uspokoił. Ale… kręcił, kręcił i… nic z tego. Nie wykręcił.