Iwona Szymura

dodane 01.10.2013 08:58

29 września

No i koniec kolejnego tygodnia!

No i koniec kolejnego tygodnia! Nawet nie zdążyłam się zorientować, a minął już cały wrzesień. Niedługo październik, a wraz z nim nabożeństwa różańcowe. Wiem, że czasem trudno skupić się podczas tej modlitwy, jednak nie chodzi tutaj, by rozważać po kolei każde słowo „Zdrowaś Maryjo”. Raczej powinniśmy skoncentrować się na naszych intencjach i tajemnicach różańcowych, wyobrażać sobie, jak Jezus i Maryja szli przez życie wraz z Bogiem. Muszę wam powiedzieć, że przez tę modlitwę możemy wyprosić u Matki Bożej najwięcej łask.

W czwartek razem z klasą byliśmy w prawdziwym laboratorium chemicznym. Każda para miała osobne stanowisko, specjalne okulary, rękawiczki i fartuch. Dostaliśmy także karty pracy, które powinniśmy wypełnić. Była to naprawdę ciekawa lekcja chemii. Mogłam wszystko zaobserwować sama, a nie tak jak wcześniej, jedynie oglądając to, co robi nauczycielka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Iwona Szymura

dodane 01.10.2013 08:58

29 września

No i koniec kolejnego tygodnia!

No i koniec kolejnego tygodnia! Nawet nie zdążyłam się zorientować, a minął już cały wrzesień. Niedługo październik, a wraz z nim nabożeństwa różańcowe. Wiem, że czasem trudno skupić się podczas tej modlitwy, jednak nie chodzi tutaj, by rozważać po kolei każde słowo „Zdrowaś Maryjo”. Raczej powinniśmy skoncentrować się na naszych intencjach i tajemnicach różańcowych, wyobrażać sobie, jak Jezus i Maryja szli przez życie wraz z Bogiem. Muszę wam powiedzieć, że przez tę modlitwę możemy wyprosić u Matki Bożej najwięcej łask.

W czwartek razem z klasą byliśmy w prawdziwym laboratorium chemicznym. Każda para miała osobne stanowisko, specjalne okulary, rękawiczki i fartuch. Dostaliśmy także karty pracy, które powinniśmy wypełnić. Była to naprawdę ciekawa lekcja chemii. Mogłam wszystko zaobserwować sama, a nie tak jak wcześniej, jedynie oglądając to, co robi nauczycielka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

W Małym Gościu

Najnowszy numer MGN 04/2021:

Było sobie ziarenko. Maleńkie i słabe. Bardzo się bało, że zjedzą je ptaki albo polne myszy, ale któregoś dnia zaopiekował się nim ogrodnik. Skopał ogród i włożył ziarenko do ziemi. Pod ziemią było ciemno, ciepło i cicho. Ziarenko leżało sobie spokojnie przez jakiś czas, aż nagle wokół zrobiło się bardzo mokro. Ogrodnik podlał ziemię. Ziarenko rozzłościło się okropnie. Po co? Dlaczego? Było mu tak dobrze… Ze złości zaczęło się nadymać i pęcznieć tak mocno, aż… pękło.