nasze media Najnowszy numer MGN 02/2023

ks. Rafał Skitek /Radio eM

dodane 19.01.2023 10:15

Niezwykła Obecność

Liturgia fascynowała go od najmłodszych lat. Pokochał ją jako ministrant. Pozostał jej wierny do samego końca. Jako papież Benedykt XVI uczył, że chodzi w niej o Boga.

Posługę ministrancką Józio – tak nazywali go najbliżsi – rozpoczął jako siedmiolatek. Poszedł w ślady starszego brata Georga. Obaj zostali ministrantami, a później razem poszli drogą powołania kapłańskiego, które w życiu Józefa „wyrosło naturalnie, bez nadzwyczajnych olśnień czy nawróceń”. Rodzice bardzo wcześnie pomogli dzieciom poznać liturgię. Dziecięcy modlitewnik w formie obrazkowej przedstawiał obrzędy liturgiczne. Dzięki temu łatwiej było im zrozumieć, co działo się na ołtarzu podczas Mszy św. Dla dorastającego Józia uczestnictwo w liturgii od zawsze wiązało się z głębokimi przeżyciami. Początkowo dostrzegał w niej tajemniczy świat, w który pragnął coraz głębiej się zanurzyć i poznać „od środka”. Gdy został ministrantem, prosił Dzieciątko Jezus, by z okazji świąt Bożego Narodzenia przyniosło mu książeczkę do nabożeństwa, zielony ornat i wizerunek Serca Jezusowego.

Poznać Tajemnicę

Przeżywanie Mszy blisko ołtarza, a potem – po przyjęciu święceń kapłańskich – sprawowanie Eucharystii było dla niego głębokim doświadczeniem wiary i bliskości Jezusa. „Obecność samego Pana jest sama w sobie niezwykła; a myśl, że chleb nie jest już chlebem, lecz ciałem Chrystusa, przenika do głębi” – pisał we wspomnieniach. „Każdy nowy etap głębszego wchodzenia w liturgię był dla mnie dużym przeżyciem; każda nowa książka dotycząca tego tematu była dla mnie klejnotem, o którym wcześniej tylko mogłem marzyć”. Liturgia była dla księdza Ratzingera fascynującą przygodą, bo mógł zagłębiać się w tajemnice, które rozgrywały się na ołtarzu. Był przekonany, że w Eucharystii spotykał „rzeczywistość, której nikt nie zmyślił, której nie stworzył ani jakiś urzędnik, ani wielka jednostka”.

Więcej w najnowszym numerze Małego Gościa

 

Bezcenne dla ministranta

Jeśli jednak sądzicie, że późniejszy papież jeszcze jako ministrant w pełni rozumiał liturgię, to jesteście w błędzie. Nie wszystko było dla niego logiczne i jasne. Sam przyznał: „Jako dziecko nie rozumiałem szczegółów, ale moje obcowanie z liturgią było postępującym procesem dorastania do rzeczywistości, która przewyższała wszelkie indywidualności i pokolenia i dawała ciągle okazje do nowych przeżyć i odkryć”. Całe to niewyczerpane bogactwo liturgii katolickiej towarzyszyło mu przez wszystkie okresy jego życia, także wtedy, gdy już został papieżem. Trzeba dodać, że solidne podstawy wiary przyszły papież wyniósł z domu. Jego tata był człowiekiem pobożnym, rozmodlonym i uczciwym. Jeśli nawet czasem dość surowym, bo pilnował punktualności i dokładności, to akurat wyszło to wszystkim na dobre. A w posłudze ministranckiej okazało się wręcz bezcenne. Mama była bardzo czuła i serdeczna, a przy tym spontaniczna. Jak w każdej rodzinie, także u Ratzingerów dochodziło czasem do kłótni, jednak wzajemna życzliwość i zrozumienie zawsze przeważały. Papież Benedykt XVI wiele razy podkreślał, że liturgia jest miejscem przychodzenia Boga do człowieka. Do ministrantów zwracał się wiele razy osobiście. Przeczytajcie kilka wypowiedzi zmarłego papieża, które zamieściliśmy obok. To przesłanie jest nadal aktualne.

Benedykt XVI do ministrantów

Jesteście apostołami Jesteście bardzo blisko Jezusa w Eucharystii i to jest największym znakiem Jego przyjaźni wobec każdego z nas. Nie zapominajcie o tym. Dlatego proszę was: nie przyzwyczajajcie się do tego daru, aby nie stał się on rodzajem nawyku, automatycznego działania. Codziennie na nowo odkrywajcie, że dzieje się coś wielkiego, że żywy Bóg jest pośród nas i że możecie być blisko Niego (…). Jeśli nie wpadniecie w przyzwyczajenie, wówczas będziecie prawdziwie Jego apostołami i zaniesiecie owoce dobroci do swojego życia: do rodziny, szkoły i w swój czas wolny. (…) W ten sposób ten Chleb, który widzicie na ołtarzu, będzie jeszcze bardziej podzielony i rozmnożony a wy, niczym dwunastu apostołów, pomożecie Jezusowi rozprowadzać go między ludzi naszych czasów w różnych sytuacjach życiowych. Fragmenty przemówienia do ministrantów podczas Międzynarodowej Pielgrzymki Ministrantów, 2.08.2006

Bądźcie wierni w małych rzeczach

Z miłością, pobożnością i wiernością wykonujcie swoje zadanie jako ministranci. Nie wchodźcie do kościoła bezmyślnie, ale przygotowujcie się wewnętrznie do Mszy Świętej! Pomagając waszym kapłanom w służbie ołtarza, przyczyniacie się do tego, że Jezus jest bliżej (…). Użyczacie Mu swoich dłoni, myśli, swojego czasu. On z pewnością wam wynagrodzi, obdarzając was prawdziwą radością i dając odczuć najpełniejsze szczęście. Jezus prosi o wierność w małych rzeczach, o wewnętrzne skupienie, o wiarę i wysiłek pamiętania o tym skarbie w życiu codziennym. O dawanie świadectwa o Jego miłości przez uczęszczanie do kościoła z wewnętrznego przekonania i dla radości, którą daje Jego obecność. W ten sposób nasi przyjaciele mogą dowiedzieć się, że Jezus żyje. Fragment katechezy podczas audiencji generalnej, 4.08.2010

Jesteście szczególnie blisko

Wasza posługa – jeśli pełnicie ją wiernie – wprowadza was w szczególną bliskość z Jezusem Chrystusem w Eucharystii. Jest to wasz wielki przywilej, stać u ołtarza, blisko Pana Boga. Bądźcie świadomi znaczenia tej posługi dla Kościoła i dla was samych. Niech będzie ona dla was okazją do wzrastania w przyjaźni i osobistej relacji z Jezusem. Nie bójcie się z entuzjazmem przekazywać tej radości, którą daje wam Jego obecność. Niech w całym waszym życiu widoczne będzie szczęście, które wypływa z bliskości z Panem Jezusem. A jeśli pewnego dnia usłyszycie Jego głos, który was powołuje do pójścia za Nim w kapłaństwie czy życiu zakonnym, dajcie Mu wspaniałomyślną odpowiedź. Przemówienie do ministrantów z Francji podczas audiencji generalnej, 29.08.2012

 
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..