Iwona Szymura

dodane 15.12.2013 19:54

8 grudnia

Ten tydzień spędziłam bardzo aktywnie...

Ten tydzień spędziłam bardzo aktywnie, choć nie miałam zbyt wiele do nauki. W sobotę świętowałam wraz ze wspólnotą Dzieci Maryi uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Po Mszy świętej my, animatorki, urządziłyśmy mały poczęstunek zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców. Nie ukrywałam, że byłam tym nieco podenerwowana. Nie wiedziałam, jak powinnam się zachować, jednak ostatecznie, widząc uśmiech na twarzach dziewczynek, cały stres zniknął. To niesamowite, że mogę robić coś, co uszczęśliwia kogoś innego.

Dzisiaj byłam na oazowym dniu wspólnoty, gdzie spotkałam kilka osób z rekolekcji, miło spędziłam czas, a także spróbowałam różnych słodkich przysmaków. Szkoda, że ten weekend już się kończy. Mógłby jeszcze trochę trwać. Dzień, dwa, ewentualnie cały miesiąc :)

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Iwona Szymura

dodane 15.12.2013 19:54

8 grudnia

Ten tydzień spędziłam bardzo aktywnie...

Ten tydzień spędziłam bardzo aktywnie, choć nie miałam zbyt wiele do nauki. W sobotę świętowałam wraz ze wspólnotą Dzieci Maryi uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Po Mszy świętej my, animatorki, urządziłyśmy mały poczęstunek zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców. Nie ukrywałam, że byłam tym nieco podenerwowana. Nie wiedziałam, jak powinnam się zachować, jednak ostatecznie, widząc uśmiech na twarzach dziewczynek, cały stres zniknął. To niesamowite, że mogę robić coś, co uszczęśliwia kogoś innego.

Dzisiaj byłam na oazowym dniu wspólnoty, gdzie spotkałam kilka osób z rekolekcji, miło spędziłam czas, a także spróbowałam różnych słodkich przysmaków. Szkoda, że ten weekend już się kończy. Mógłby jeszcze trochę trwać. Dzień, dwa, ewentualnie cały miesiąc :)

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

W Małym Gościu

Najnowszy numer MGN 05/2021:

Gdy zaczynają się schody, zawołaj świętego Józefa. Było to dość dawno temu. Na południu Stanów Zjednoczonych w Nowym Meksyku w mieście Santa Fe mieszkały siostry loretanki. Zakonnice chciały zbudować kaplicę, ale miały kłopot, bo zmarł architekt, a brakowało jeszcze schodów. A bez nich ani rusz. Nie dość tego, nikt nie miał pomysłu, jak schody zaprojektować, bo kaplica była bardzo mała. Siostry przystawiały drabinę, ale jak się domyślacie, nie było to zbyt łatwe, ani bezpieczne.