nasze media Najnowszy numer MGN 07-08/2020

Wojciech Teister

dodane 05.03.2015 14:57

Bóg strzelił sobie w stopę?

Zdaniem Piotra Żyłki billboardy z napisem "Nie cudzołóż" to ewangelizacyjny strzał w stopę, bo ewangelizacja to głoszenie dobrej (a nie złej) nowiny. I chociaż uważam, że kampanii daleko do doskonałości, to nie sposób nie zadać pytania: Czy Bóg również się pomylił?

Billboardowa akcja pod tytułem "Konkubinat jest grzechem. Nie cudzołóż" zorganizowana przez Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin działający przy Episkopacie Polski spotyka się z bardzo zróżnicowanym odbiorem również w środowisku katolickim. Solidną krytykę pomysłu przedstawił m. in. Piotr Żyłka na portalu Deon.pl.

W swoim tekście wyciąga przeciw akcji szereg zarzutów. Oto najpoważniejsze z nich:

1. Billboardy z walącym po oczach hasłem "Konkubinat to grzech. Nie cudzołóż!" musiał wymyślić ktoś, kto kompletnie nie rozumie, że Ewangelia jest Dobrą (a nie złą) Nowiną, a straszenie ludzi i wrzeszczenie na nich, to najgorszy z możliwych pomysłów na ewangelizację.

2. Chrześcijaństwo z kolei nie jest jakimś opresyjnym systemem z nagrodami i karami, w którym musimy na wszystko sobie zasłużyć, a jak jesteśmy niegrzeczni, to zły Bóg się na nas wkurza i zaczyna się na nas mścić.

3. Jeżeli naprawdę nam na kimś zależy, najpierw powinniśmy próbować podzielić się z nim fundamentalną prawdą, która mówi, że Bóg go kocha za darmo, że wszystko jest mu dane z łaski, na nic nie musi sobie zasłużyć. Dopiero kiedy to do niego dotrze, pojawia się jakaś sensowna perspektywa zrozumienia, czym jest grzech.

Piotrku, czytam Twoje argumenty i - choć w zasadniczym zarysie się z nimi zgadzam - to jednak sposób w jaki je wyraziłeś wydaje mi się również czymś, co określiłbym mianem "ewangelizacji zredukowanej". I szczerze mam wątpliwości czy Twoja diagnoza może być w ogóle zastosowana do tej akcji.

Masz rację, gdy piszesz, że Ewangelia jest Dobrą, a nie zła Nowiną. Absolutnie zgadzam się z tym, że jeśli nam na kimś zależy, jeśli chcemy, by ktoś powrócił do Kościoła, to najpierw musi wiedzieć dla Kogo (a nie po co) tam warto wracać. Nie można zrozumieć istoty grzechu bez odkrycia Bożej Miłości. Bo grzech jest rezygnacją z tej Miłości. A jednak nad Wisłą żyje ponad 30 milionów ludzi, a wśród nich wielu takich, którzy są w Kościele, wiedzą czym jest grzech, Bóg nie jest im obojętny, ale przeżywają kryzys małżeństwa. Dla nich taki mocny komunikat może być jak otrzeźwiający kubeł zimnej wody. Osobiście znam małżeństwo, które gdyby nie taka terapia szokowa w pewnym momencie ich życia, już dawno nie byliby razem.

Piszesz, że chrześcijaństwo to nie opresyjny system kar i nagród, a Kościół nie ma pełnić roli policjanta i znowu masz rację. Z drugiej jednak strony jednym z zadań Kościoła jest kształtowanie sumienia. Czy w takim razie Twoim zdaniem chrześcijanie w obawie, że ktoś kto nie rozumie pojęcia grzechu się zrazi, nie mogą operować tym terminem w przestrzeni publicznej?

Piszesz, że nie można przedstawiać Boga jako Kogoś, kto się mści, gdy nie spełniamy Jego oczekiwań. I masz oczywiście rację. Od 12 lat prowadzimy w parafii co roku rekolekcje Seminarium Odnowy Wiary i zawsze jedna z pierwszych konferencji jest na temat obrazu Boga. Dla wielu ze słuchaczy odkrycie faktu, że On kocha nas totalnie za darmo jest czymś absolutnie odkrywczym. I o tym trzeba mówić. Ale czy widzisz na tym billboardzie jedno słowo o straszeniu piekłem lub Bogu, który się wkurza i mści? To są słowa, które już sam dopisałeś. Na plakatach jest prosty i neutralny w gruncie rzeczy komunikat informujący o tym, że konkubinat jest grzechem. Podparty cytatem z Boga: "Nie cudzołóż". Czy na serio uważasz, że Pan Bóg nie ma pojęcia o ewangelizacji? Przecież to Jego słowa zostały zamieszczone na tablicach. On osobiście rozpoczął taką akcję, dając Mojżeszowi tablice z przykazaniami.

Wydaje mi się, że w swoim tekście mocno uprościłeś panoramę polskiego Kościoła. Przedstawiłeś go jako społeczność złożoną wyłącznie z ludzi, którzy nigdy nie spotkali dotąd Jezusa. Tymczasem tak nie jest. Wielu stoi na rozdrożu. Niektórzy (nie wszyscy) potrzebują w tej sytuacji jasnego komunikatu. Masz oczywiście rację, że są i tacy, których ta akcja nie przyciągnie do Kościoła, bo ze względu na brak doświadczenia Boga, pojęcie grzechu rozumieją jako narzędzie opresji ze strony hierarchii. I tego faktu autorzy akcji nie zauważyli. Ale czy rozwiązaniem jest wyrzucenie pojęcia grzechu z przestrzeni publicznej? Skąd! Rozwiązaniem są właściwe proporcje. Jeśli czegoś brakuje mi w tej kampanii, to właśnie tego. Na jeden billboard mówiący, że konkubinat jest grzechem powinny przypadać dwa z komunikatem, że małżeństwo pobłogosławione przez Boga jest jednym z największych prezentów jaki mogliśmy dostać. Jestem o tym przekonany, bo sam od niedawna tego doświadczam. Jednak ten błąd nie jest błędem, który dyskwalifikowałby akcję! Choćby dlatego, że w Polsce mnóstwo ludzi dobrze zna pojęcie grzechu, ale w skutek społecznego poluzowania norm w sprawie konkubinatu odłożyła prawdę o grzechu na zakurzoną półkę. A billboardowa kampania pełni rolę katechizacji, nie ewangelizacji.

Masz pełną rację, że ewangelizacja to głoszenie Dobrej Nowiny. Jest dobra, bo to nowina o Jezusie Chrystusie. Bogu, który stał się człowiekiem i za darmo wyciągnął nas z naszych grzechów. By to zrozumieć musimy wiedzieć Kim jest Jezus, ale też wiedzieć czym jest grzech. W przeciwnym razie nie docenimy tego, jak wiele dla nas zrobił.

Post Scriptum: Piotrku nie daje mi spokoju jeszcze jedno pytanie: Czy ci, których dziś oburza akcja i deklarują, że rzekomy negatywny przekaz zniechęca ich do powrotu do Kościoła rzeczywiście nawróciliby się i zerwali z grzechem, gdyby na billboardach było o Bożej Miłości? Czy może narzekają, by usprawiedliwić swój brak przemiany życia?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Vero
    11.03.2015 07:00
    Billboardy to naprawdę świetny pomysł!
    Od kiedy zawisły, już kilkadziesiąt związków konkubinackich zapisało się na nauki przedmałżeńskie i poszło do spowiedzi.

    Kler nie posiada dzieci (a przynajmniej ich nie wychowuje) więc prawdopodobnie stąd wie najlepiej jakimi metodami wychować "niegrzeczne owieczki".

    A to, że przemawia w imieniu Boga, to przecież prawo nadane od przeszło dwóch tysiącleci. Dobrze, że ma podłączoną stałą linię telekomunikacyjną z Bogiem, żeby móc konsultować swoje pomysły.
    doceń 0
  • Gość
    23.06.2016 16:10
    Tak to prawda, że głoszenie Dobrej Nowiny to głoszenie Miłości Bożej, ale Bóg daje na Dekalog właśnie z miłości. Żebyśmy wiedzieli co robić, by trafić do Nieba. Nie zostawia nas bez jakiejkolwiek wskazówki.
    doceń 3
  • Fajne
    08.08.2019 21:03
    ( :
    doceń 0
  • Ania D.
    31.03.2020 13:15
    Ludzie, jeśli chcecie poznać Boga czyli Prawdę trzeba na początek zrobić 3 kroki :1.Wyznać, że jest się grzesznikiem.Wszystkie grzechy wyznać na kolanach, uniżyć się, pokutować, zaprzestać grzechu.2.Wyznać mu, że chcesz aby Jezus był Twoim Panem i oddajesz mu całego siebie aby On Cię prowadził, musisz go szukać czyli poznać go najpierw z kart Nowego Testamentu bo tam jest napisane jaki On jest, potem możesz pójść w Stary Testament, który w całości już zwiastuje od 1 ksiąg Jezusa, który przyjdzie oraz przede wszystkim pokazuje nam,że bez Jezusa nic nie jesteśmy w stanie zrobić aby zasłużyć sobie na zbawienie bo jesteśmy z natury i urodzenia grzeszni.3.Budować z Nim relację jak już się dowiemy jaki jest tzn.znaleźć społeczność gdzie będziemy budować z Jezusem relację i karmić się Słowem Bożym , modlić się, w domu też same czynności w większej ilości aby Bóg dał nam się poznać i objawić nam swoją wolę dla naszego życia i pomóc nam się rozwijać.
    doceń 1
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 07.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 36
  • 2
    gr3
  • 3
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 113
  • 4
    minialo
    ostatnia aktywność: 21.11.2019
    łączna liczba komentarzy: 17
  • 5
    gkostka
    ostatnia aktywność: 13.01.2019

Najwyżej docenione