Zwyzywany, poniżony
Byłem w drużynie piłki nożnej z pewnym kolegą. Może nie jesteśmy super przyjaciółmi, ale też nie jesteśmy wrogami. Potrafimy się razem śmiać. W pewnym momencie coś nie spodobało mu sie w mojej grze i zaczął mnie wyzywać od śmiecia. I dalej da się przewidzieć co. Zupełnie tego nie rozumiem. Znamy się tyle lat, a on nagle z takimi obrazami do mnie. Nie tłumaczyłbym tego zdenerwowaniem, bo to było jednak mówione ze spokojem. Czuje się strasznie poniżony.
Nastolatek