Za chwilę w szpitalu ma się odbyć skomplikowana operacja, ale nie przywieziono jeszcze pacjenta. – Trudno – mówi lekarz – zaczynamy bez niego.
Na firmowym znaczku ma śmigło. Lampy jak silniki odrzutowe. I to wcale nie samolot, ale… odlotowy samochód.
Z wielkiej naczepy dźwig podnosi figurę chłopca ubranego w strój ministranta. – Zobacz, święty wstaje – szepcze ktoś obok.
Cieśnina Akashi pomiędzy japońskimi wyspami Kobe a Awaji-shima nie wydaje się dobrym miejscem na most. Huragany, tsunami, trzęsienia ziemi, obfite opady nie sprzyjają takim konstrukcjom.
Cudze chwalicie, swego nie znacie. Muszę się do czegoś przyznać, i to od razu, bez dodatkowego wstępu: mam słabość do kolorowych, ozdobnych magnesów. Pocieszam się myślą, że w tej słabości nie jestem sama :)
Moja dziewczyna mieszka w miejscowości odległej ok. 50km. Chciałem do niej pojechać na ferie, chociaż na kilka dni, ale rodzice się nie zgadzają. Jakie jest w tej sprawie Pani zdanie, zdanie pedagoga, Kościoła? Zakochany gimnazjalistka
Zwróciliście uwagę, jak wyglądają kartki świąteczne, które wysyłacie albo otrzymujecie? Aha, nie zwróciliście. No właśnie.