Szarża po śmierć
Ostatnia szarża obrońców Szigetvaru stała się narodową legendą Węgier. Na jej temat powstało wiele pieśni i dzieł malarskich. To jedno z nich, pędzla XIX-wiecznego malarza węgierskiego Simona Hollosy’ego fot. NIKOŁAJ ZRINSKI POD SZIGETVAREM / MAL. SIMON HOLLOS

Szarża po śmierć

Brak komentarzy: 0

Franciszek Kucharczak

MGN 09/2006

publikacja 17.03.2012 21:40

Zamki nieraz kapitulowały bez walki. Zwłaszcza gdy były małe, oblegających wielu, a na odsiecz nie było co liczyć. Twierdza Szigetvar stawiła opór. Załoga straceńców być może ocaliła kawał Europy.

Sułtan siedział na tronie nieruchomo z przymkniętymi oczami. Dostojny i sztywny jak nieboszczyk. Bo też Sulejman Wspaniały nie żył od przedwczoraj. Jego wezyr Mehmed kazał potajemnie zabalsamować ciało i udawać, że władca żyje. Bał się, że gdy żołnierze dowiedzą się o śmierci ich wodza, turecka armia się rozpierzchnie.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
Pierwsza strona Poprzednia strona Następna strona Ostatnia strona
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.