nasze media Najnowszy numer MGN 04/2020

Adam Śliwa

|

MGN 07-08/2011

dodane 03.06.2011 10:03

Gwiazdy jak żywe

Błysk fleszy, kolorowe światła i tłum fanów. Wszystko, jak na uroczystej gali z udziałem największych sław. Tyle tylko, że Brad Pitt, David Beckham a nawet królowa Elżbieta II patrzą cały czas w tym samym kierunku a woskowy uśmiech nie schodzi z ich twarzy.

ALUMINIOWY SZKIELET
Wszystko trwa od 3 do nawet 6 miesięcy. Figura woskowa oparta jest na aluminiowym szkielecie. Wokół niego buduje się silikonową formę. Potem z włókna szklanego odlewane jest ciało, a z wosku głowa. W osobnej pracowni głowa otrzymuje prawdziwe włosy, co zajmuje nawet 140 godzin, zęby i oczy. Po czym przychodzi fryzjer, który myje i układa włosy. Zresztą robi to później również w ciągu tygodnia. Chodzi o to, żeby figura zawsze miała świeżą fryzurę. A dłonie – szczególnie kobiet – też często potrzebują osobnych, specjalnych zabiegów. Na końcu farbami olejnymi maluje się twarz. Jeszcze tylko odpowiedni strój – najczęściej oryginalny, ofiarowany przez żyjącą osobę – i figura może być podziwiana w muzeum. – Bardzo często ludzie są zaskoczeni, widząc swoją nieśmiertelną wersję w 3D – mówi Jeni Fairey, rzeźbiarka z muzeum Madame Tussauds.

CZARNĄ TAKSÓWKĄ W PRZESZŁOŚĆ
Muzeum figur woskowych można dziś odwiedzać nie tylko w Londynie. Jego filie otwarto również w Berlinie, Amsterdamie, Hongkongu, Las Vegas, Nowym Jorku i Szanghaju. A londyńska siedziba poza fi gurami z wosku ma jeszcze jedną atrakcję. Czarne taksówki wiozą zwiedzających w przeszłość Londynu. Samochód obraca się i bokiem sunie ostro w dół. Mijamy miasto z czasów zarazy, wśród ścieków biegają szczury, a człowiek w białym fartuchu i masce na twarzy ostrzega o chorobie. Auto skręca. Wjeżdżamy w wielki pożar Londynu w 1666 roku. Czuć spaleniznę i dym, a nad głową strażak w skórzanym hełmie leje wodą. Dalej budowa pomnika admirała Nelsona i katedry świętego Pawła, nalot na miasto podczas drugiej wojny światowej, A na zakończenie wesołe miasteczko, fontanny i mieszkańcy Londynu. Kiedy minęły cztery godziny? Nie wiadomo. Przy wyjściu żegna nas zamyślony Charlie Chaplin w swoim nieśmiertelnym meloniku.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 07.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 36
  • 2
    gr3
  • 3
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 113
  • 4
    minialo
    ostatnia aktywność: 21.11.2019
    łączna liczba komentarzy: 17
  • 5
    gkostka
    ostatnia aktywność: 13.01.2019

Najwyżej docenione