Gabriela Szulik

dodane 23.08.2013 07:00

Bolków

Niedostępna i dobrze umocniona kamienna forteca na skalnym wzgórzu, mimo to niejeden raz zdobywana.

Zamek w Bolkowie na Dolnym Śląsku to jedna z największych warowni. Wzniesiona prawdopodobnie przez księcia legnickiego Bolesława Rogatkę zwanego Łysym w połowie XIII wieku, a rozbudowana potem przez jego syna Bolka I, księcia świdnicko-jaworskiego. Otoczona nieregularnym murem dopasowanym do kształtu terenu.
 
Brama za bramą
Do zamku wchodzi się przez system bram. Murowaną brama zewnętrzna połączona jest szyją bramną z bramą wewnętrzną prowadzącą na Dziedziniec Wielki. Stamtąd dopiero można wejść na Dziedziniec Główny, a z niego do wielkiej wolno stojącej wieży, baszty obronnej w kształcie klina.
Wieżę dobudowano później na planie tzw. kropli wody (jedyny w Polsce przykład wieży wzniesionej w taki sposób). Podczas obrony miało to wielkie znaczenie, bo dzięki ostremu kształtowi baszty, kule armat-nie nie trafiały w zamek, ale ześlizgiwały się po murze.
Wieża ma cztery piętra i 28 metrów wysokości. Przy ziemi jej mury są grube aż na 4,5 metra. Wejście do środka znajduje się dopiero na wysokości 9 metrów. Co ciekawe, prowadziły do niego drewniane schody, które w razie wtargnięcia na-jeźdźcy szybko można było zniszczyć i dalej, już z wieży, bronić zamku. Na dnie baszty, jak w wielu innych zamkach, znajdował się loch głodowy.
Bolków   Z lotu ptaka dobrze widać ufortyfikowane podzamcze East News/Reporter/Lech Zielaskowski
Rozbudowywany i rujnowany
Po śmierci Bolka w 1368 roku zamek przeszedł w ręce jego żony, księżnej Agnieszki, a gdy ona zmarła w 1392 roku, zgodnie z układem zawartym przez Bolka II, zamek w Bolkowie dostał się pod panowanie królów czeskich.
Kilkakrotnie oblegany, zdobywany i niszczony. Raz w rękach Czechów, potem Węgrów, Szwedów, cza-sem Polaków. Przez jakiś okres nawet cystersów z Krzeszowa. Jednak w tych burzliwych dziejach wciąż rozbudowywany, powiększany o dodatkowe dziedzińce, baszty a nawet budynki mieszkalne. Wtedy powstał tzw. Dom Kobiet połączony krużgankiem z istniejącymi już zabudowaniami.
Wiek XIX okazał się bardzo trudny dla zamku. Opuszczony, popadł w ruinę. Rujnowany przez gwałtowne burze i pożary po uderzeniu pioruna. Mimo nieśmiałych prób odrestaurowania zamku, rada miejska zezwoliła w końcu na rozbiórkę części murów zamkowych, by pozyskać kamień.
Podczas II wojny światowej hitlerowcy urządzili na zamku fabrykę zbrojeniową i ośrodek badawczy tajnej firmy Vereinigte Deutsche Maschinenwerke. Nie wiadomo do końca, do czego wykorzystywano wtedy podziemia zamkowe.
 
Imprezy na zamku
Dziś do zamku należą 25-metrowa, wolnostojąca, kamienna wieża, muzeum, zabudowania gospodarcze, bramy, wieża mieszkalna dla straży i cztery obszerne dziedzińce otoczone system murów i fortyfikacji bastejowych.
Latem organizowane są tu często turnieje rycerskie i zawody kusznicze. Turyści poznają też obyczaje rycerskie i podziwiają stroje z epoki.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Gabriela Szulik

dodane 23.08.2013 07:00

Bolków

Niedostępna i dobrze umocniona kamienna forteca na skalnym wzgórzu, mimo to niejeden raz zdobywana.

Zamek w Bolkowie na Dolnym Śląsku to jedna z największych warowni. Wzniesiona prawdopodobnie przez księcia legnickiego Bolesława Rogatkę zwanego Łysym w połowie XIII wieku, a rozbudowana potem przez jego syna Bolka I, księcia świdnicko-jaworskiego. Otoczona nieregularnym murem dopasowanym do kształtu terenu.
 
Brama za bramą
Do zamku wchodzi się przez system bram. Murowaną brama zewnętrzna połączona jest szyją bramną z bramą wewnętrzną prowadzącą na Dziedziniec Wielki. Stamtąd dopiero można wejść na Dziedziniec Główny, a z niego do wielkiej wolno stojącej wieży, baszty obronnej w kształcie klina.
Wieżę dobudowano później na planie tzw. kropli wody (jedyny w Polsce przykład wieży wzniesionej w taki sposób). Podczas obrony miało to wielkie znaczenie, bo dzięki ostremu kształtowi baszty, kule armat-nie nie trafiały w zamek, ale ześlizgiwały się po murze.
Wieża ma cztery piętra i 28 metrów wysokości. Przy ziemi jej mury są grube aż na 4,5 metra. Wejście do środka znajduje się dopiero na wysokości 9 metrów. Co ciekawe, prowadziły do niego drewniane schody, które w razie wtargnięcia na-jeźdźcy szybko można było zniszczyć i dalej, już z wieży, bronić zamku. Na dnie baszty, jak w wielu innych zamkach, znajdował się loch głodowy.
Bolków   Z lotu ptaka dobrze widać ufortyfikowane podzamcze East News/Reporter/Lech Zielaskowski
Rozbudowywany i rujnowany
Po śmierci Bolka w 1368 roku zamek przeszedł w ręce jego żony, księżnej Agnieszki, a gdy ona zmarła w 1392 roku, zgodnie z układem zawartym przez Bolka II, zamek w Bolkowie dostał się pod panowanie królów czeskich.
Kilkakrotnie oblegany, zdobywany i niszczony. Raz w rękach Czechów, potem Węgrów, Szwedów, cza-sem Polaków. Przez jakiś okres nawet cystersów z Krzeszowa. Jednak w tych burzliwych dziejach wciąż rozbudowywany, powiększany o dodatkowe dziedzińce, baszty a nawet budynki mieszkalne. Wtedy powstał tzw. Dom Kobiet połączony krużgankiem z istniejącymi już zabudowaniami.
Wiek XIX okazał się bardzo trudny dla zamku. Opuszczony, popadł w ruinę. Rujnowany przez gwałtowne burze i pożary po uderzeniu pioruna. Mimo nieśmiałych prób odrestaurowania zamku, rada miejska zezwoliła w końcu na rozbiórkę części murów zamkowych, by pozyskać kamień.
Podczas II wojny światowej hitlerowcy urządzili na zamku fabrykę zbrojeniową i ośrodek badawczy tajnej firmy Vereinigte Deutsche Maschinenwerke. Nie wiadomo do końca, do czego wykorzystywano wtedy podziemia zamkowe.
 
Imprezy na zamku
Dziś do zamku należą 25-metrowa, wolnostojąca, kamienna wieża, muzeum, zabudowania gospodarcze, bramy, wieża mieszkalna dla straży i cztery obszerne dziedzińce otoczone system murów i fortyfikacji bastejowych.
Latem organizowane są tu często turnieje rycerskie i zawody kusznicze. Turyści poznają też obyczaje rycerskie i podziwiają stroje z epoki.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

W Małym Gościu

Najnowszy numer MGN 07/2019:

Myślisz: „niebo”, patrzysz w górę. Mówisz: „niebo”, myślisz: „Bóg”. Gdzie jest niebo? No właśnie, gdzie jest niebo? Kto wie? Mówią, że w niebie jest bardzo dobrze, ale to chyba słabo powiedziane. Święty Paweł napisał Koryntianom lepiej: „Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują”.