nasze media MGN 10/2020

MGN 03/2005

dodane 20.03.2012 13:24

Michał Żebrowski, aktor

Byłem bardzo zadowolony z siebie, kiedy za ciężką pracę i dobrą rolę dostawałem różne nagrody czy tytuły.

Byłem dumny, że to mnie się udało, że to ja jestem taki wspaniały. Tym bardziej, że wiele osób nie wierzyło w mój talent aktorski. Za każdym razem więc, kiedy mnie doceniano, pokazywałem tym ludziom, że się pomylili. Miałem z tego wielką satysfakcję.

Na pewno świadomie wtedy grzeszyłem pychą. Aktorstwo to zawód, w którym z pychą można sobie poradzić na dwa sposoby. Po pierwsze, kiedy zaczynałem zachowywać się jak pyszałek, od razu dostawałem „po głowie” i tak byłem sprowadzany na ziemię.

A po drugie, pomyślałem, że nie warto udowadniać zazdrosnym ludziom, jakim jest się człowiekiem. Po prostu dorosłem. Poukładałem sobie w głowie pewne rzeczy i doszedłem do wniosku, że nie muszę być zawsze na pierwszym planie, zawsze najważniejszy.

Przekonałem się, że pokora bardziej mnie mobilizuje do pracy niż pycha. Dlatego staram się pielęgnować tę cnotę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione