Jestem wielkim miłośnikiem literatury fantasy, a szczególnie Tolkiena. Lecz czuję, że odchodzę przez to od Boga. Tamten świat elfów, trolli jest według mnie ciekawszy. Sam się tym martwię, ale tak właśnie czuję. Miłośnik fantasy
Mól książkowy – znacie jeszcze takie określenie? Nie chodzi o tego owada, który pożera różne rzeczy, na przykład ubrania. Chodzi o człowieka, który pożera książki. Oczywiście w odróżnieniu od owada nie dosłownie – on je czyta. Pochłania jedną za drugą i świata poza nimi nie widzi.
O tym, że dostali właśnie Nobla, laureaci dowiadują się zazwyczaj przez telefon. Byli tacy, którzy uznali taki telefon za żart. Inni, gdy zadzwonił Sztokholm, właśnie spali i nie usłyszeli dzwonka. Wszyscy wspominają ogromne emocje na wieść o Noblu.
Znacie Sindbada Żeglarza? Tak? O, to zazdroszczę, bo ja nie znam, czytałem tylko o nim. No dobra, nieważne, jeśli pytam, to tylko dlatego, że mi się skojarzyło z innym żeglarzem.
Czy powrót do szkoły po wakacjach rzeczywiście był trudny? Zapytaliśmy kilka znanych osób jak sobie z tym radzili.
Denerwuje mnie u mnie wszystko- zachowanie, sposób bycia, wygląd, po prostu nienawidzę siebie. Kolega stwierdził, że to depresja, że powinnam o tym porozmawiać. Czy może mi Pani trochę to wyjaśnić? Nastolatka
Mój przyjaciel jest niewierzący. Tak jak i jego cała rodzina. Czasami dyskutujemy, ale on jest nieprzejednany. Nie wierzy w cuda, nie potrafię go przekonać. To wartościowy człowiek. 14- latka
Jestem po lekturze "Po co bierzmowanie?" autorstwa ks. Piotra, a jestem w trakcie kolejnej-"Porozmawiajmy spokojnie...o tych sprawach". Sprawach, wiadomo jakich, czyli bardzo ważnych, pięknych, ale jednocześnie trudnych... Gimnazjalistka