Listonoszka z Ávila opowiadała, że czegoś takiego jeszcze nie było. Żeby dwa razy w ciągu dnia z pełną torbą listów iść pod ten sam adres.
Kiedy urodziło się ósme dziecko, w domu było już za ciasno na kolejne łóżko. – Panie Boże, co teraz będzie? – modlili się rodzice. W odpowiedzi dostali nowy dom.
Był bezdomny. Nie miał nikogo. Tylko pielęgniarka, trzymała go za rękę. Szeptem odmawiała Litanię za konających. Wiedziała, że to mogą być jego ostatnie chwile życia. W czasie modlitwy zmarł.
O 15.00 na modlitwie zjednoczą się ludzie z Polski, Europy, Azji, Australii, Afryki i Ameryki.
Jedni grają w ping-ponga, inni na klawesynie. Bucik z Peru przypomina im o codziennej modlitwie za dziecko. A na długiej przerwie... spowiadają się.
Aktorzy, dziennikarka i muzyk mówią, dlaczego modlą się na różańcu.
Każdego dnia łączyliśmy się w modlitwie o wiarę z poszczególnymi domami zakonnymi Sióstr Karmelitanek.
Poczęte dzieci ratujemy modlitwą różańcową.
Kiedy? W niedzielę 10 marca. Trzy dni później obchodzimy 6. rocznicę wyboru papieża Franciszka.