Na zimowisku tak dobrze dogadywałam się z kolegą. Potem kontakt się urwał. Znalazłam go na gadu, ale okazało się, że to koleżanka się pod niego podszyła. Tęsknię, płaczę, brakuje mi go. 13-latka
Milenka płacze, kiedy mama schodzi do pralni. Schody prowadzące w dół budzą jedno skojarzenie – schron, naloty, spadające z hukiem bomby.
- Dam ci fantastyczne warunki pracy: umowa zlecenie, wypłata raz w roku - śmieje się ks. Mariusz Wrzesiński, sercanin i opiekun ministrantów w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa we Florynce w diecezji tarnowskiej.
Rozmawiałam z wujem o Bogu i próżności tego świata
Lim nie wierzył w nic. Mało tego, palił krzyże, rozbijał figury zarówno katolickie, jak i chińskie. – To wszystko bzdury – mówił. – Gdzie macie jakiś dowód na istnienie Boga?