nasze media Mały Gość 2/2026
dodane 22.01.2026 09:30

Jeszcze tylko jedna strona

Od trucizny trzeba trzymać się z daleka. Szukać trzeba tylko tego, co sprawia, że chce się być lepszym. Dostałam kiedyś dwa dość długie listy. Najpierw napisał dziadek o swoim wnuku. Nie, żeby się skarżył. Dziadek się martwił. Tydzień później napisała babcia. Też się martwiła, i to bardzo, o swoją 13-letnią wnuczkę.

Co się okazało? Oboje, i dziadek, i babcia, martwili się o to samo. Jakby się umówili, żeby napisać do redakcji w tej samej sprawie, mniej więcej w tym samym czasie. A przecież się nie znali, więc problem jest. Nawiasem mówiąc, dosłownie dzisiaj o tym problemie usłyszałam od jednego z kolegów w redakcji.

O co martwili się dziadek i babcia, i pewnie nie tylko oni? Martwili się, że ich wnuki… czytają. Dziwne? No, nie całkiem. W takim razie o co chodzi?

Dziadek i babcia nie martwili że ich wnuki czytają w ogóle, bo babcia początkowo nawet cieszyła się, że wnuczka zamiast smartfona siedzi z książką i czyta, czyta, czyta, ale... No właśnie. Dziadek i babcia martwili się, że ich wnuki czytają książki, które zatruwają ich serca i głowy.

O takich książkach mówi pani Małgorzata Lis na stronach 6–7. To książki tak zwane modne, które opakowane są w błyszczący papierek. – To publikacje trujące, pełne zła, wulgarnego języka, pochwalające niewłaściwe zachowania – mówi pani Małgorzata. – Od takich książek, od takich treści trzeba trzymać się z daleka.

Przeczytajcie wywiad z panią Małgorzatą, która również pisze książki. Zachęcam bardzo. Jej czytelnicy mówią, że są mądre, pomocne w trudnych momentach życia, sprawiają, że chce się być lepszym. I o to chodzi.

Ostatnio pewna pani wrzuciła na swój profil zdjęcie swojego stolika nocnego ze stosikiem książek i komentarzem: „Wróciłam do czytania. Jestem szczęśliwa”. Dlaczego wróciła? Bo zauważyła, że kiedy rozum podpowiadał, żeby odłożyła smartfona i wzięła książkę, nie mogła się skupić na treści, nie mogła kilku stron przeczytać. To był ten moment, w którym zrozumiała, że musi to zmienić. Na szczęście się udało. Na stoliku nocnym nie ma już smartfona (jest odłożony w drugim pokoju). Teraz królują na nim książki.

W sondzie na 5 stronie aktorka, ksiądz, dziennikarka i podróżnik mówią o ważnych dla nich książkach. Takich, które zostają na całe lata w pamięci, do których się z chęcią wraca, o których chciałoby się opowiadać innym. Swoją drogą ciekawa jestem, czy macie takie książki. A może są to dobre filmy?

Bo chodzi o dobre, zdrowe treści. Nie czytajcie ani nie oglądajcie tego, co Wam w głowie przewróci do góry nogami wszystko, czego Was uczyli rodzice, co słyszycie w kościele czy na religii, co do Waszego serca wprowadzi totalne zamieszanie. I znowu odwołam się do pani Małgorzaty. Opowiada ona historię, gdy jako dziecko, po wyjściu rodziców z domu, włączyła horror, którego nie wolno jej było oglądać. Całą noc nie mogła spać.

Nie myślcie, że dorośli przesadzają albo nie mają racji, gdy czegoś zabraniają. Warto ich posłuchać, bo dla rodziców, dla dziadków jesteście ważni. Najważniejsi. Dlatego chcą Was ustrzec przed wszelkim złem.

Mamy dla Was komiks o wojennych przygodach Antka Srebrnego. To świetna lektura. Bardzo Wam ją polecam i zachęcam do czytania, do poznania jego przygód. Obok i na kolejnej stronie wprowadzenie w historię opisaną w komiksie. Za miesiąc będzie druga część.

Pozdrawia Was Gabi Szulik, która trzyma się z daleka od wszelkiej trucizny 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..