nasze media Najnowszy numer MGN 09/2021

Tomasz Rożek

|

MGN 02/2009

dodane 12.01.2009 14:04

Świat nie z tego świata

Co zrobić, gdy wszystko, co warte zwiedzenia znajduje się pod wodą? Wydobywać zabytki na powierzchnię? A co, jeżeli są nimi port, nabrzeża, ba, nawet całe świątynie? Lepiej muzeum wybudować pod wodą, a to, co zalane, zostawić w świętym spokoju.

Muzeum pod wodą
Część powierzchni wystawowej będzie znajdowała się na lądzie. Tutaj prezentowane będą eksponaty, które spod wody już zostały wyłowione i opisane. Z części naziemnej długimi tunelami będzie można dostać się do muzeum pod wodą. Muzeum będzie wybudowane ze szkła i aluminium. A wszystko po to, by każdy mógł podziwiać nieistniejące już dzisiaj miasto. A w Zatoce Aleksandryjskiej jest co podziwiać. W odkrytym w latach 90. XX wieku zatopionym mieście do dzisiaj oznaczono ponad 2 tysiące zabytków. Jest wśród nich stare nabrzeże, do którego w starożytności cumowały statki. Ale także ruiny wielu budynków, np. pałacu królowej Kleopatry. Są także zatopione w wyniku katastrof czy wojen okręty. To wszystko – bez ruszania z dna – przez szybę będzie można oglądać w projektowanym muzeum. Co prawda koszt przedsięwzięcia jest nieznany, ale jest mało prawdopodobne, że projekt zostanie zarzucony. Egipt żyje z turystyki, a władze tego kraju chcą pokazać, że dbają o swoje zabytki.

Pieczę nad projektem objęło UNESCO, czyli Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury. Muzeum ma kształtem przypominać tzw. fellucas, czyli wielkie łodzie, które kiedyś pływały po Nilu. Władze Egiptu chcą także, by budynek nawiązywał do kompasu i latarni. Aleksandria często była nazywana latarnią starożytnego świata. Wtedy chodziło o wiodącą rolę w dziedzinie nauki, kultury i sztuki. Jak pogodzić latarnie, kompas i charakterystyczne egipskie łodzie? To zadanie właśnie powierzono Jacquesowi Rougeriemu. Dzisiaj wiadomo, że cała podwodna część będzie miała około 200 metrów kwadratowych powierzchni i będzie się znajdowała siedem metrów poniżej lustra wody. Oblicza się, że rocznie muzeum odwiedzi kilka milionów zwiedzających. Będą tam mogli oglądać nie tylko zatopione miasto, ale także pracujących w nim archeologów – nurków. By turyści mieli lepszą widoczność, w Zatoce Aleksandryjskiej zostanie zainstalowany system filtrów cały czas oczyszczających wodę.

Jacques Rougerie to światowej sławy francuski architekt. Specjalizuje się w projektowaniu obiektów związanych z morzami i oceanami. Rougerie projektował między innymi centra kultury morskiej we Francji: Mer Oceanopolis (Brest) i Nausicaa (Boulogne-surmer). Jednym z ostatnich projektów Jacques’a Rougerie jest Sea Orbiter – gigantyczna boja oceaniczna. Z załogą może ona dryfować z prądami oceanicznymi nawet 15 lat. Sea Orbiter będzie miała 51 m wysokości (w tym 31 m będzie zanurzone), 31 m długości i 24 m szerokości. Sea Orbiter zostanie oddana do użytku w 2009 roku. Niedawno władze Turkmenistanu zamówiły u niego projekt wieży telewizyjnej, gigantycznego akwarium w Aszchabadzie i pływającego hotelu nad Morzem Kaspijskim.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    kawa
  • 2
    Anonymous
  • 3
    Alex
  • 4
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 07.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 36
  • 5
    gr3

Najwyżej docenione