nasze media MGN 12/2020

MGN 10/2011

dodane 02.03.2012 11:53

Różaniec za prześladowanych

Afganistan   Afganistan
Afganistan

W Afganistanie można zginąć nie tylko od wybuchu miny pułapki, ale też za wiarę w Jezusa Chrystusa. Od min giną żołnierze, również Polacy, bo jak na pewno słyszeliście w telewizji, wojsko polskie walczy tam z terrorystami. Za wiarę w Jezusa giną Afgańczycy. Afganistan to ogromny i bardzo biedny kraj. Wyobraźcie sobie, że choć ponad dwa razy większy od Polski, nie ma w nim ani jednego kilometra linii kolejowej. Co ciekawe, nie ma tam też ani jednego jeziora. Są za to wysokie góry i wielkie pustynie.

Wyznawców Jezusa Chrystusa jest niewielu, kilka tysięcy, a może tylko kilkaset. Żyje im się bardzo ciężko. Afganistan jest państwem islamskim, gdzie obowiązuje religijne prawo szariatu. To znaczy, że za wyparcie się islamu można zostać skazanym na śmierć. Tak było z Afgańczykiem Shoaib Assadullahem. Aresztowano go 21 października 2010 r. w mieście Mazar-e-Sharif za to, że przekazał Biblię człowiekowi, który następnie doniósł na niego lokalnym władzom. Wcześniej z islamu nawrócił się na chrześcijaństwo.

W marcu tego roku pan Shoaib napisał z więzienia, że straszna jest dla niego myśl, że zostanie niesłusznie zabity. Gdy walczący w Afganistanie zagraniczni żołnierze dowiedzieli się o sytuacji pana Shoaiba, zaczęli protestować. Władze przestraszyły się i uwolniły więźnia, ale pan Shoaib musiał opuścić swój kraj. Może na zawsze. Pan Shoaib Assadullah jest na szczęście wolny, ale w afgańskich więzieniach są inni chrześcijanie, którzy oczekują na wyrok śmierci.

Algeria   Algeria
Algieria

Jest największym państwem w Afryce, a dziesiątym pod względem wielkości na świecie. Nic dziwnego, Sahara, największa pustynia na ziemi, gdzieś musi się zmieścić. No i zajmuje większą część Algierii. W Polsce o Algierii słychać mało. Bardziej znana jest granicząca z Algierią Tunezja, dokąd wielu Polaków jeździ na wakacje. Chrześcijan w Algierii jest jak na lekarstwo, może sto tysięcy. Żyje im się bardzo trudno. Do więzienia mogą trafić nawet za rozmawianie o Jezusie ze swoim sąsiadem.

A już zupełnie nie mogą nawracać Algierczyków z islamu na chrześcijaństwo. W maju tego roku sąd w Oranie, pięknym mieście nad Morzem Śródziemnym, drugim co do wielkości w Algierii, skazał na pięć lat więzienia Siagha Krimo. Za co? Za to, że dzielił się swoją wiarą z sąsiadem. Sąsiad Siagha Krimo zeznał w sądzie, że ten nakłaniał go do zmiany wiary i obrażał proroka Mahometa. Skazany jest mężem i ojcem. Na wolności pozostawił żonę i dziewięciomiesięczne dziecko. Kiedy tata wyjdzie z więzienia, dziecko będzie miało pięć lat.

Idąc brzegiem Morza Śródziemnego na wschód, dojdziemy do nadmorskiej prowincji Bejaia. Tam chrześcijanom w tym roku też było bardzo ciężko. W maju tego roku władze zamknęły siedem kościołów protestanckich. Z jakiego powodu? Chcą chrześcijanom utrudnić i uprzykrzyć życie. Spróbujcie sobie wyobrazić, że w niedzielę przychodzicie do swojego kościoła, a ten jest zamknięty na klucz, przed drzwiami stoi policjant i mówi, że nikt nie może do niego wejść i się modlić. A tak dzieje się w Algierii.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione