Moje koleżanki w klasie uważają się za bardzo nowoczesne. Wyśmiewają mnie, że chodzę do kościoła, że się modlę, że nie uznaję pewnych zachowań, jestem niemodnie ubrana, zaniedbana. Jestem samotna i smutna.. Odrzucona
Gdyby ludzie wiedzieli, jak ważna jest Eucharystia, staliby w długich kolejkach, by spotkać się z Chrystusem. Już kiedyś podobnym zdaniem zaczynałam moje pisanie do Was. Wtedy opowiadałam o św. Teresie od Dzieciątka Jezus, która nad życie kochała Jezusa i bardzo za Nim tęskniła.
Odganianie muchy, dygnięcia, przysiady, kucanie, drapanie się w okolicy serca – to dość często obserwowane w kościele gesty i postawy.
Jestem inna niż koleżanki, hedonistycznie nastawione do życia. Staram się być koleżeńska, ale zaczyna mnie to męczyć. Kilku chłopakom powiedziałam prawdę o moich uczuciach i zostałam odepchnięta. Tylko ja jestem wierząca, chodzę do kościoła. Cięzko mi. Samotna
Podobno Pan Jezus będzie sądził osobno przyjaciół Jezusa i osobno tych, którzy od Niego odeszli. A więc czy prawosławni i inne odłamy Kościoła będą zaliczeni do przyjaciół Jezusa? A co z tymi, którzy wcale w Niego nie wierzyli? Marysia
O psalmach na dwa głosy, komżach z firanek i ministranckich wyzwaniach w górach opowiadają Łukasz i Paweł Golcowie, byli ministranci w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Milówce.
Ośmioletni Marek złożył przy ołtarzu śluby czystości i posłuszeństwa Kościołowi. Tak został ministrantem. Przez następne 50 lat zmieniał tylko rozmiar komży.
Kiedy Józef Ratzinger, dzisiejszy Papież, miał około czterech lat, zobaczył kardynała. Kardynał wychodził właśnie z samochodu przed kościołem. Miał wspaniałą purpurową sutannę. Mały Józef oświadczył wtedy stanowczo: „Będę kardynałem!”.
Po obozie nie wiem co zrobić z Matką Boską i wszystkimi świętymi. Tłumaczono, że to bałwochwalstwo modlić się do nich, że możemy z Bogiem bez pośredników rozmawiać. Mówili też, że nasz Kościół uznaje nieomylność papieża, który jest tylko człowiekiem i może się mylić... Skołowana