DODANE 06.03.2012 00:46 załącznik
Mimo prędkości przekraczających 300 km na godzinę, auta Formuły I z każdym rokiem są bezpieczniejsze. Pozwalają wyjść cało nawet z bardzo groźnie wyglądającego wypadku. Również takiego, jaki miał Robert Kubica w zeszłym roku.
Mężczyźni w strojach mędrców, którzy przybyli pokłonić się nowonarodzonemu Jezusowi, to zawodowi kierowcy – Marc Gene (pierwszy z lewej), Fernando Alonso (w środku) i Pedro de la Rosa.
W Formule 1 najszybsze są Ferrari i Mclareny. Gdyby jednak zrobić konkurs na najgłośniejsze auto, nie do pobicia byłaby honda.