nasze media Najnowszy numer MGN 07/2022

Leszek Śliwa

|

MGN 12/2008

dodane 17.11.2008 10:53

Powrót czarodzieja

Nie pije, nie pali, nie przeklina. Na boisku nie kopie rywali, nie dyskutuje z sędziami, nie próbuje ich oszukać. O kim mowa? O grzecznym prymusiku z pierwszej klasy, który zapisał się do szkółki piłkarskiej? Nie, o jednym z najlepszych piłkarzy na świecie.

CIĘŻKA PRÓBA
Kariera Juana Carlosa rozpoczęła się na dobre w 1997 roku, gdy przeprowadził się do pierwszoligowego klubu Real Mallorca. Rok później zdobył młodzieżowe mistrzostwo Europy i zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii seniorów. Potem grał w finałach mistrzostw świata i Europy oraz w Lidze Mistrzów. Aż nadszedł feralny dzień 17 stycznia 2006 roku. Zerwanie wiązadeł krzyżowych w kolanie uniemożliwiło mu start w kolejnym mundialu. Przeszedł operację, leczył się osiem miesięcy. W pierwszym meczu po powrocie na boisko kontuzja się odnowiła. Kolejna operacja i kolejne miesiące spędzone na wyczerpujących ćwiczeniach rehabilitacyjnych. Juan Carlos wznowił grę w lutym 2007 roku, ale po dwóch tygodniach okazało się, że wszystko trzeba zaczynać od nowa. Musiał poddać się trzeciej operacji i usłyszał diagnozę: rok przerwy i brak gwarancji dojścia do pełnej sprawności. Wrócił na boisko 27 stycznia 2008 roku. Najpierw grał niewiele, teraz jednak znów zaczyna „czarować” publiczność znakomitymi zagraniami. Nie ma już wątpliwości, że wyleczył się całkowicie. Na początku grudnia będą go mieli okazję podziwiać kibice w Poznaniu. Jego Deportivo rozegra mecz z Lechem w Pucharze UEFA.

NAJWAŻNIEJSZE ŚWIADECTWO
Valerón walcząc z kontuzją, okazywał niezwykłą pogodę i hart ducha. Zdobył tym ogromny szacunek hiszpańskiej opinii publicznej. Wcześniej czasem podnosiły się głosy, że byłby lepszym piłkarzem, gdyby był bardziej agresywny. Uważano, że brak mu „charakteru”. Teraz wszyscy zrozumieli, że oparty na głębokiej wierze sposób na życie Valeróna nie jest jego słabością, lecz siłą. Wielokrotnie zdarza się, że jakiś sławny piłkarz deklaruje się jako wierzący, a na boisku wykonuje religijne gesty. Potem okazuje się, że poza boiskiem jego postępowanie wywołuje skandale, a na boisku oszukuje sędziów i fauluje rywali. Valerón pokazał, że jego życiowa filozofi a jest spójna i konsekwentna, a czyny idą w parze ze słowami. I za to podziwia go cała Hiszpania.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Anonymous
  • 2
    Alex
  • 3
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 07.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 36
  • 4
    gr3
  • 5
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 113

Najwyżej docenione