Nie pije, nie pali, nie przeklina. Na boisku nie kopie rywali, nie dyskutuje z sędziami, nie próbuje ich oszukać. O kim mowa? O grzecznym prymusiku z pierwszej klasy, który zapisał się do szkółki piłkarskiej? Nie, o jednym z najlepszych piłkarzy na świecie.
fot. PAP/EPA/ANTONIO SIMOES
Skromny i nieśmiały Hiszpan Juan Carlos Valerón jest zaprzeczeniem wszystkiego, co kojarzy się z gwiazdorstwem. Z jednym wyjątkiem: mało kto potrafi grać w piłkę tak jak on. Kilka lat temu zachwycał kibiców na całym świecie. Mówiono o nim „hiszpański Zidane”, podziwiano „brazylijską” technikę, nazywano magiem lub czarodziejem. Jego genialne podania otwierające drogę do bramki przeciwnika wielokrotnie można było podziwiać w telewizyjnych powtórkach. Karierę Valeróna w styczniu 2006 roku brutalnie przerwała ciężka kontuzja. Kiedy wszyscy o nim już prawie zapomnieli, po dwóch latach walki z własną słabością i trzech poważnych operacjach wrócił na boisko i z meczu na mecz gra coraz lepiej.
CIĘŻKA PRÓBA
Kariera Juana Carlosa rozpoczęła się na dobre w 1997 roku, gdy przeprowadził się do pierwszoligowego klubu Real Mallorca. Rok później zdobył młodzieżowe mistrzostwo Europy i zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii seniorów. Potem grał w finałach mistrzostw świata i Europy oraz w Lidze Mistrzów. Aż nadszedł feralny dzień 17 stycznia 2006 roku. Zerwanie wiązadeł krzyżowych w kolanie uniemożliwiło mu start w kolejnym mundialu. Przeszedł operację, leczył się osiem miesięcy. W pierwszym meczu po powrocie na boisko kontuzja się odnowiła. Kolejna operacja i kolejne miesiące spędzone na wyczerpujących ćwiczeniach rehabilitacyjnych. Juan Carlos wznowił grę w lutym 2007 roku, ale po dwóch tygodniach okazało się, że wszystko trzeba zaczynać od nowa. Musiał poddać się trzeciej operacji i usłyszał diagnozę: rok przerwy i brak gwarancji dojścia do pełnej sprawności. Wrócił na boisko 27 stycznia 2008 roku. Najpierw grał niewiele, teraz jednak znów zaczyna „czarować” publiczność znakomitymi zagraniami. Nie ma już wątpliwości, że wyleczył się całkowicie. Na początku grudnia będą go mieli okazję podziwiać kibice w Poznaniu. Jego Deportivo rozegra mecz z Lechem w Pucharze UEFA.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł