nasze media Najnowszy numer MGN 10/2018
dodane 26.10.2006 22:23

piątek, 27 października, 2006 r.

Hau, to ja!
Ledwo dzieci wróciły ze szkoły, a już babcia miała dla nich sto poleceń. Bardzo mi to odpowiadało. Trzy razy biegałem z Kubą do sklepu. Dwa razy z Pauliną. Do tego zmiatanie liści, które opadają teraz jak szalone. Trochę goniłem Funię, ale dla żartu, chyba się nie gniewała. W kuchni babcia wyczarowała kolejne wspaniałe zapachy. Pierogi smakują mi bardziej niż pokarm z puszki, zapewniam Was. Niestety, babcia nas pożegnała, dziadek już dzwonił, że tęskni. Pod wieczór zrobiła się jakś nerwowa atmosfera. Pani wciąż podchodziła do okna, a Kuba i Paulina rozmawiali o tym, że w samolocie trzeba mieć wyłączone komórki i dlatego tato nie dzwoni. Nagle mój psi instynkt kazał mi natychmiast wyjść na dwór, czułem, że Pan jest blisko. Wściekle drapałem drzwi, więc mnie wypuścili. Siadłem przy furtce, podniosłem łeb i węszyłem. No i co? Podjechała taksówka, a nie samolot! Odtańczyłem taniec powitalny, a potem spokojnie patrzyłem, jak wszyscy się cieszą. Dowodzenie naszym stadem uznałem za zakończone, chociaż dzięki babci nie namęczyłem się za bardzo. Cześć. Tobi.

« 1 »
oceń artykuł

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Slotkakotka
    ostatnia aktywność: 06.03.2018
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 3
    AnnaŻ
    ostatnia aktywność: 03.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 4
    KociaAnia
    ostatnia aktywność: 24.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 26
  • 5
    Mosiosława
    ostatnia aktywność: 26.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 10