nasze media MGN 10/2020

Kuba

dodane 28.09.2006 14:35

Mój pies

Gdy miałem dziewięć lat, mama kupiła mi psa rasy amstaff. Była to suczka i nazwałem ją Afrodyta.

Jej brązowa sierść miała białe ciapki, spoglądały na mnie piwne oczy, a nochal był czarny. Bardzo ją kochałem! Bawiliśmy się jej ulubioną kolorową piłeczką. Rzucałem ją daleko, a Afrodyta za nią biegała tak chętnie. Przeciągalismy linę i zawsze ja wygrywałem. Karmiłem ją suchą karmą trzy razy dziennie i dbałem o wodę, której nigdy nie dopijała. Wychodziłem z nią na spacery do pobliskiego parku....
Chciałbym, żeby dalej ze mną była. Lecz urodziło się mi dwóch braci- Jan i Paweł. Mama uznała, że pies przy malutkich dzieciach jest niebezpieczny. Oddała go swojej koleżance. Afrodycie jest tam dobrze, teraz opiekuje się nią Karol, chłopak rok starszy ode mnie. Czasami przyjeżdżają do nas w odwiedziny. Wtedy bawię się z nią jej ulubioną piłeczką, idziemy znowu na spacer do parku. Gdy odchodzi, jest mi zawsze smutno.


ZWIERZ SIĘ
(w tytule maila napisz "zwierze-nia"
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione