nasze media Najnowszy numer MGN 10/2021

Franciszek Kucharczak

|

MGN 09/2008

dodane 21.08.2008 11:21

Co znaki znaczą

Droga Redakcjo. Kiedyś pojechałam do Częstochowy. Na terenie Jasnej Góry zobaczyłam gablotę, a w niej napis: „Czy wiesz, co nosisz?”. Poniżej jakieś rysunki i napisy.

Ale to właśnie owo przekonanie decyduje o znaczeniu symbolu, a nie sam symbol. Dlatego nawet gdybym był szczególnym czcicielem świętego Piotra, nie nosiłbym dziś odwróconego krzyża. Nie chcę, żeby ktoś pomyślał, że czczę szatana. Z podobnych powodów unikałbym symboli, które widziałaś w gablotce na Jasnej Górze. Pacyfa Pierwszy znak, który narysowałaś, to pacyfa. Swego czasu używali go hippisi, dziś już bardzo przestarzała młodzież. Jego zwykle naiwni użytkownicy myśleli, że walczą o pokój, a w praktyce, podpuszczani przez radzieckich agentów, często pomagali wzmocnić wpływy komunistów. Niektórzy uważają, że pacyfa to symbol antychrześcijański, bo przedstawia odwrócony lub złamany krzyż. Inni twierdzą, że to znak ręki (belka pionowa), która przełamuje karabin. Trochę to naciągane, ale nie bardziej, niż działalność pacyfistów, czyli osób walczących – w swoim przekonaniu – o pokój. Pacyfiści często dziś posługują się pacyfą.

Ich działalność nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Yin-yang Drugi symbol to „yin-yang”. Pochodzi z religii chińskich. Oznacza działające w przyrodzie przeciwstawne, twórcze siły. Yin oznacza element żeński, yang – męski. Jedno oznacza dzień, drugie noc, jedno światło, drugie ciemność, jedno ciepło, drugie zimno, i tak dalej. Jeden i drugi ma w sobie coś z tego drugiego – stąd kropka biała w części czarnej, a czarna w białej. Oba elementy współdziałają, ale i przeciwdziałają, a z tego bierze się i dobro, i zło. Tak więc w samym tym znaku nie ma czegoś złego, ale uważam, że chrześcijanin nie powinien go nosić. Dlaczego? A dlatego, że kto oddał życie Chrystusowi (mam nadzieję, że zrobiliście to), ten nie powinien rozglądać się za znakami innych religii i obcych ideologii. Mogłoby to być złym świadectwem.

To trochę tak, jakby ksiądz, u nas w Polsce, zamiast w sutannie chodził w habicie mnicha buddyjskiego. Ludzie biznesu dobrze wiedzą, jakie znaczenie mają symbole. Gdyby taki sprzedawca supermarketu Tesco pracował w kombinezonie sieci sklepów Obi, wyleciałby z pracy przed końcem dniówki. A przecież sprawa wiary to coś daleko więcej niż biznes – to rzecz absolutnie najważniejsza, bo ona zaważy na naszej wieczności. Tak więc lepiej, żeby chrześcijanin myślał o tym, co robi, zanim zacznie obnosić się z jakimś symbolem. Czasem może w ten sposób nieomal zdradzić prawdziwego Boga. Bo świat musi wiedzieć, komu służymy i kogo kochamy najmocniej. Nosić znaki chrześcijańskie to największy zaszczyt, więc nie ma powodu rezygnować z nich na rzecz symboli podejrzanego pochodzenia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    kawa
  • 2
    Anonymous
  • 3
    Alex
  • 4
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 07.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 36
  • 5
    gr3

Najwyżej docenione