nasze media Najnowszy numer MGN 07/2022

Weronika Gurdek

|

MGN 10/2008

dodane 24.09.2008 08:28

Mama przy garach

Rozmowa z Beatą Polak, perkusistką

I śpiewa w Waszym rodzinnym zespole – Sunguest. Jak się pracuje z rodziną?
– Bardzo trudno, bo problemy ze studia nagrań przenosi się do domu. Nasz zespół był początkowo eksperymentem. Marcin nagrał gitary, ja dograłam bębny. Nie mieliśmy nikogo do śpiewania, więc pomyślałam o Kai. Zderzenie było duże: dziecięcy głos i muzyka rockowa. Mnie się to zestawienie bardzo spodobało.

Razem z mężem jesteście we wspólnocie neokatechumenalnej. Wiem, że nie zawsze tak było...
– Przez wiele lat uważałam, że Pan Bóg nie jest mi do niczego potrzebny. Wydawało mi się, że mogę liczyć tylko na siebie. Do dzisiaj mam takie zapędy „Zosi Samosi”. Wtedy nie wiedziałem, że w Kościele jest miejsce dla grzeszników. Jestem Bogu bardzo wdzięczna, że się o mnie upomniał.
 
A jak się upomniał?
– Przez mojego kolegę, Roberta Friedricha (założyciela „Arki Noego” przyp. red.). Chciałam z nim rozmawiać o nowym wokaliście do mojego zespołu, a on wciąż próbował mówić mi o Bogu. Nieraz nie mogłam go już słuchać. Myślałam: „Jakim prawem się wtrąca?”. W końcu kiedyś miałam już dość. Wyszłam i trzasnęłam drzwiami. Chciałam jak najszybciej zbiec po schodach i.. nie mogłam się ruszyć. Nawet kroku nie mogłam zrobić. Poczułam ciepło w klatce piersiowej. I wtedy przeszła mi przez głowę myśl, że może to Bóg się o mnie upomina. Potem miałam kontakt z pierwszą Lednicą. Zaczęłam na nowo przychodzić na Msze św. A później Robert namawiał mnie na katechezy Drogi Neokatechumenalnej. Dotrwałam do końca – choć nie bez przeszkód. Dziś dziękuję Bogu, bo wspólnota codziennie ratuje mi życie.
 
W jaki sposób?
– Przez modlitwę. Wiele razy modlili się za mnie i za mojego męża, nawet w nocy. Zawsze, kiedy mieliśmy jakieś problemy, kiedy Marcin nie miał pracy (w ciągu pięciu lat trzynaście razy ją tracił!), wspólnota zawsze nam pomagała. Gdy znikaliśmy, od razu ktoś dzwonił i pytał, co się z nami dzieje. Człowiek czasem chciałby zniknąć, a tu się okazuje, że nie. Pan Bóg cały czas ma nas na oku.

Beata Polak, perkusistka i producent muzyczny, absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu, kierunek: perkusja. Gra m.in. w 2Tm2,3, Budzy solo, Sunguest, w żeńskim trio KOTY oraz gościnnie w Arce Noego. Żona Marcina Polaka (3Siostry), mama Kai (ex-Arka Noego) oraz Maksymiliana i Gabrysia. Pracuje w szkole muzycznej w Poznaniu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Anonymous
  • 2
    Alex
  • 3
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 07.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 36
  • 4
    gr3
  • 5
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 113

Najwyżej docenione