nasze media Najnowszy numer MGN 07-08/2018

Piotr Sacha

|

MGN 02/2011

dodane 14.01.2011 13:56

Bal jak czekolada

O przepisie na udany bal, wodzireju-trenerze i karnawale w niebie opowiada Mirosław Kańtor, wodzirej

Mały Gość: Jaka jest recepta na udaną zabawę?
Mirosław Kańtor: – Trzeba uwierzyć w siebie. Zabawa jest po to, żeby robić coś miłego ze swoimi emocjami i ciałem. Można przyjrzeć się, jak bawią się inni. I po prostu powygłupiać się.

A wystrój, muzyka?
– To się składa na nastrój, który też pomaga. Warto więc przygotować kolorowe baloniki, serpentyny, serduszka czy inne dekoracje. Przydają się też różnokolorowe światła. Przez chwilę można dzięki temu poczuć się jak w teatrze. Jeśli bal zaczyna się wcześnie, warto też zaciemnić szyby. A utwory muzyczne powinny być krótkie, nawet minutowe. I powinny się podobać uczestnikom. Chociaż to nie jest możliwe, by zadowolić wszystkich.

Czym jest bal karnawałowy dla dzieci? Kolejną dyskoteką?
– Dzieci traktują bale bardzo poważnie. Czasem poważniej niż dorośli. I dobrze się do nich przygotowują. Bo to coś bardziej wyjątkowego niż dyskoteka – to bal przebierańców. Dzieci nie wkładają smokingów czy sukni wieczorowych, więc wymyślają przebrania. Stroje powinny być takie, by później można było w nich tańczyć. Żeby nie krępowały ruchów. Najmłodsi nawet nie wiedzą, ile uczą się podczas takiej zabawy. Księżniczki nie są prawdziwymi księżniczkami, ale przecież kiedyś będą księżniczkami dla swoich mężów. Tak samo chłopcy. Będą supermenami w dorosłym życiu.

Za kogo się przebierają?
– Podobnie jak kiedyś ich rodzice: za kowboja, Indianina, Zorro, Batmana, księżniczkę czy wróżkę. A czy coś się zmieniło w organizacji balu w ostatnich latach? – Są nowe możliwości techniczne: mikrofony bezprzewodowe, minidyski, światła, nowe głośniki, lasery. Dziś prawie każdy ma w swojej komórce muzykę, więc zna przeboje.

Czy dorośli też się przebierają na bal?
– Dorośli starają się czasem naśladować dzieci (śmiech). I też organizują bale przebierańców. Na przykład piżamowe czy bale gałganiarzy, na których im strój gorszy, tym lepszy. Nieraz dorośli wracają do dziecięcych zabaw. Na stadionach robimy meksykańską falę. Podnosimy ręce do góry i cieszymy się jak dzieci. I taki ma być chrześcijan…

Powinien być radosny…
– Pan Jezus pierwszy cud uczynił na weselu, żeby goście w Kanie Galilejskiej dobrze się bawili. W niebie na pewno nie jest smutno. „Wszyscy święci balują w niebie” – mówi tekst piosenki. Myślę, że w niebie będzie wieczny karnawał. Tylko teraz, na ziemi, mamy karnawał od Trzech Króli do Środy Popielcowej.

« 1 2 »
oceń artykuł

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Slotkakotka
    ostatnia aktywność: 06.03.2018
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 3
    AnnaŻ
    ostatnia aktywność: 03.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 4
    KociaAnia
    ostatnia aktywność: 24.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 26
  • 5
    Mosiosława
    ostatnia aktywność: 26.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 10