nasze media Najnowszy numer MGN 01/2019

Piotr Sacha

|

MGN 09/2016

dodane 20.11.2017 14:59

Król Antoine

„Co potrafi takie chucherko…” – wątpili trenerzy. Dziś pod butem tego chłopca z Mâcon piłka wybucha jak petarda.

Mâcon to francuskie miasteczko wielkości Chrzanowa czy Sochaczewa. Antoine, odkąd skończył 6 lat, trenował tam piłkę. Trenował i… marzył. W środowy wieczór, gdy był już czternastolatkiem, wpatrywał się przed telewizorem w „Dudek dance”. Jerzy Dudek na stadionie w Stambule w bramce robił wygibasy, żeby strzelającym karne rozstroić celowniki. Rozstroił. A potem cieszył się razem z kolegami z Liverpoolu z pucharu Ligi Mistrzów. – Jakie to uczucie: zagrać w takim meczu? – pomyślał Antoine. Przekonał się o tym… 11 lat później.

Za chudy na piłkarza

25-latek Antoine Griezmann wybiegł z siódemką na koszulkach Atletico Madryt i reprezentacji Francji – w obu najważniejszych meczach 2016 roku. W finale Ligi Mistrzów i finale mistrzostw Europy jego rywalem (z siódemką na koszulkach Realu Madryt i reprezentacji Portugalii) był Cristiano Ronaldo. Zwyciężyły drużyny CR7. Ale to AG7 został najlepszym piłkarzem i królem strzelców Euro 2016. Zanim jednak Antoine znalazł się w kadrze Francji, trafił do ligi hiszpańskiej. Przedtem razem ze swoim tatą sporo podróżował po… Francji. Plan pana Alaina Griez- manna był prosty – znaleźć dobry klub dla nastoletniego syna. Choć Antoine potrafił już z piłką wyczyniać cuda, kolejni trenerzy powtarzali: „Zbyt drobny”; „Za niski”; „Za chudy, żeby zostać wielkim piłkarzem”. Antoine spróbował jeszcze sił w drużynie z Montpellier podczas turnieju w Paryżu. Wszedł na boisko w końcówce meczu i… powalił wysłannika pewnego hiszpańskiego klubu.

835 km od domu

– Jego techniczne umiejętności dosłownie mnie powaliły – opowiada po latach Eric Olhats sportowemu portalowi Bleacher Report. To on był wysłannikiem z Hiszpanii, a dokładnie z San Sebastián, z klubu Real Sociedad. Po turnieju w Paryżu Olhats odwiedził Griezmannów w ich domu w Mâcon. Po długich rozmowach z rodzicami 14-latka zapadła decyzja: Antoine przeprowadza się do San Sebastián, 835 km od domu. Finał Ligi Mistrzów z Jerzym Dudkiem w roli głównej chłopiec oglądał już w hotelu, niedługo przed wyjazdem. – Początkowe lata w Hiszpanii były dla mnie bardzo trudne – wspominał Antoine Griez- mann. Tatą, mamą, babcią i trenerem był dla niego Eric Olhats, dziś agent Antoine’a. Antoine – król strzelców Euro 2016 – nie zapomina o swoim rodzinnym miasteczku. Drużynie, w której zaczynał kopać piłkę, przysyła sprzęt sportowy.

Wszystkie modlitwy

Dziadek Antoine’a ze strony mamy nazywa się Amaro Lopes. Dawno temu grał w portugalskim klubie Pacos de Ferreira. Młodszy brat piłkarza, Théo, też jest piłkarzem, a starsza siostra Maud często stawała przed domem na bramce, kiedy mały Antoine ćwiczył strzały. 13 listopada minionego roku Francja grała z Niemcami. Maud zamiast na mecz poszła na koncert do klubu Bataclan. W środku usłyszała huk. Do publiczności strzelali terroryści. Zginęło wtedy kilkadziesiąt osób. Na stadionie w Paryżu Antoine umierał z niepokoju. Nie miał żadnych wieści o Maud. Napisał szybko na Twitterze: „Myślę o ofiarach ataku. Niech Bóg ma w opiece moją siostrę i Francuzów”. Kilka godzin później już wiedział: Maud przeżyła. „Dzięki Bogu moja siostra była w stanie wydostać się z Bataclan” – wrzucił wpis. I jeszcze kolejny: „Wszystkie moje modlitwy przekazuję ofiarom i ich rodzinom”.

« 1 »
oceń artykuł

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 15.12.2018
    łączna liczba komentarzy: 22
  • 2
    minialo
    ostatnia aktywność: 14.12.2018
    łączna liczba komentarzy: 5
  • 4
    AnnaŻ
    ostatnia aktywność: 03.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 5
    Mosiosława
    ostatnia aktywność: 26.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 10