nasze media Najnowszy numer MGN 10/2019
dodane 23.05.2016 19:00

Błędne myślienie

Czy nie uważa Pani, że czasem trzeba odpuścić walkę z grzechem, żeby z nim skończyć? Zauważyłem, że paradoksalnie im więcej człowiek się stara i broni, tym więcej grzeszy. Czy nie warto lepiej czasem odpuścić tzn. zgrzeszyć, nie myśleć o tym jako o czymś zakazanym ? Moim zdaniem, jeśli na grzech nie patrzy sie jak na grzech, to łatwiej jest nam go przezwyciężyć i nie ma pokusy. Jak pani myśli? Licealista

Moim zdaniem to nie jest słuszne myślenie. Obawiałabym się tego, bo to bardzo pokrętne. A skończyć się może tym, że grzech przestanie być grzechem. Bo to jest obecnie spory problem, że ludzie nie uznają swoich grzechów. A to powinno być inaczej postrzegane. Że jesteśmy słabi, grzeszni. Nikt nie jest od tego wolny. Dlatego ze swoimi grzechami należy się zmagać, ale jednocześnie mieć świadomość swojej słabości. A tak ogólnie to człowiek nie powinien skupiać się na tym, co złe, ale na tym, co dobre. Grzech to upadek, jak w dzieciństwie trzeba wstać, otrzepać się i próbować iść dalej. Gdyby tak łatwo było zwalczać swoje grzechy, to dorośli, im starsi, tym mniej mieliby grzechów, a tak nie jest. Pokora chrześcijańska przychodzi z wiekiem. Wiem, bo przez to przeszłam i to, o czym pisałam, że walcząc z grzechem mamy jednocześnie świadomość słabości- to się da zrozumieć osobie dojrzałej w latach. Młodość jest radykalna, a mężczyźni mają myślenie syntetyczne, czyli widzą cel. Ale ten cel- bezgrzeszność nie jest osiągalny. Można najwyżej bardzo się starać, by nie było grzechów ciężkich. A grzechy lekkie są jak kurz, nawarstwia się, wszystko traci połysk, blask, dlatego z tym też walczymy. Ale kurz wraca. Nie wolno poddawać się i uznać, że przestajemy walczyć z grzechami, bo jesteśmy grzeszni. To jest wyrafinowane myślenie. W relacji z Bogiem kierujemy się miłością, a nie przepisami. Każda kobieta mogłaby powiedzieć, że przestaje sprzątać, myć podłogi, ścierać kurze, czyścić dywany, skoro codziennie wraca kurz i brud. Mężczyźni szczególnie ciężko znoszą tę monotonię, tę pozorną bezcelowość sprzątania. Rozumiem, że moje kobiece porównania mogą Cię nie przekonać, ale nie przychodzi mi na myśl męskie porównanie. Chyba, że dbałość o samochód. Tu panowie potrafią bez końca polerować, czyścić, sprzątać itd. To samo z chwastami w ogrodzie. Niby bezcelowe, bo one ciągle są, ale to nas nie zwalnia z odchwaszczania. Jeśli przerabiałeś "Małego Księcia", to  tam było o baobabach, które trzeba codziennie wyrywać. Baobaby to właśnie grzechy.

Zadaj pytanie:

kochaneproblemy@malygosc.pl

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 03.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 35
  • 2
    gr3
  • 3
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 113
  • 4
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 09.10.2019
    łączna liczba komentarzy: 43
  • 5
    minialo
    ostatnia aktywność: 24.05.2019
    łączna liczba komentarzy: 14

Najwyżej docenione