nasze media Najnowszy numer 11/2019

ks. Tomasz Jaklewicz

|

GN 48/2014

dodane 27.11.2014 00:15

Nawrócenie (według) Teresy

Pierwsze 20 lat była jedną nogą w klasztorze, a drugą w świecie. Skąd my to znamy? Niby idziemy za Jezusem, ale nie do końca. Dajemy Bogu tylko część siebie i dziwimy się, że to nie działa jak powinno.


„Nie można winić domu, w którym żyłam, że korzystne o mnie miał mniemanie, bo sama zręczną układnością swoją byłam temu winna, że dobrze o mnie sądzono, udając, choć nieumyślnie, pobożną”. Wie dobrze, że taka zabawa z Panem Bogiem w kotka i myszkę nie ma sensu. Jej serce chce ognia, chce miłości. Ale szuka jej trochę w Bogu, a trochę w podkochiwaniu się w znajomych z rozmównicy. 
Dopiero po prawie 20 latach w klasztorze przeżywa głębokie nawrócenie. Rodzi się na nowo, aby stać się naprawdę Teresą od Jezusa. Jak to się stało? To nie była jakaś wielka mistyczna ekstaza. Oddajmy głos jej samej: „Pewnego dnia zdarzyło mi się, że wszedłszy do kaplicy domowej, ujrzałam obraz sprowadzony na jakąś uroczystość mającą się odbyć w klasztorze i tam postawiony na przechowanie. Obraz ten przedstawiał Chrystusa, całego okrytego ranami, tak wiernie oddanego, że na widok Jego moja dusza wstrząsnęła się do głębi... Tak wielki ogarnął mnie żal na myśl, jak źle odwdzięczyłam się za te rany, że zdawało mi się, iż serce we mnie pęka. Rzucając się przed Nim na kolana, z wielkim płaczem błagałam Pana, by mnie tak umocnił, abym już Go nie obrażała”. 
A więc silny wstrząs emocjonalny (czy da się nawrócić bez emocji?), ale sedno przemiany opisuje tak: „pozbyłam się już zupełnie wszelkiej ufności w samą siebie, a całą ufność swoją położyłam w Bogu”. W gruncie rzeczy Teresa jest poruszona do głębi doświadczeniem miłosierdzia Boga, który mimo jej letniości nie przestał udzielać jej na modlitwie wielkich łask. Teresa zrozumiała, że na Jego miłość nigdy nie odpowiemy wzajemną miłością na tym samym poziomie. Tu nie ma i nigdy nie będzie równości, ale wiedza o własnej nędzy nigdy nie powinna odciągać człowieka od Boga. Do tego konieczna jest pewna odwaga. Teresa używa ciekawego porównania. Pisze, że chodzi o śmiałość, którą „okazuje ten, kto zdradę wyrządza królowi i wie o tym, że jego zdrada królowi jest wiadoma, a przecież ciągle pozostaje w jego obecności”. Spotkanie z Jezusem przed wizerunkiem „Ecce Homo” daje początek drodze na duchowe szczyty. Teresa zaczyna doświadczać coraz głębszej jedności z Bogiem. „Zdarzało mi się, że nagle przenikało mnie takie żywe uczucie obecności Bożej, że żadną miarą nie mogłam wątpić o tym, że On jest we mnie albo ja cała w Nim pogrążona”. Teresa staje się mistyczką, ale im bliżej jest Boga, tym bardziej pragnie dzielić się tym doświadczeniem. Chce pociągać innych ku Bogu, uczyć modlitwy. W 1562 r. zakłada nową wspólnotę zakonną o zreformowanej regule – klasztor św. Józefa w Avila. Potem wraz ze św. Janem od Krzyża założy ich kilkanaście w całej Hiszpanii. Temu wszystkiemu towarzyszą wielkie trudności, które pokonuje swoim świętym uporem. Jeden rys jej duchowości warto podkreślić. Teresa zawsze czuła się głęboko zakorzeniona w Kościele. Żyła w czasie kryzysu Kościoła wywołanego przez reformację. Do reformatorów podchodzono nieufnie. Teresa chciała odnowy Kościoła. „Uczułam w sobie i dotąd czuję pragnienie, aby skoro Bóg ma tylu nieprzyjaciół, a tak niewielu przyjaciół, ci nieliczni przynajmniej prawdziwymi byli Jego przyjaciółmi”. Chciała być autentycznym przyjacielem Boga we wnętrzu Kościoła. To sedno jej duchowości. „Postanowiłam zatem uczynić choć to maluczko, co uczynić zdołam” – wyznaje. „To maluczko”. Każdy z nas może się w tym odnaleźć: być przyjacielem Boga znaczy uczynić „to maluczko”, co zrobić mogę. Umierając w wieku 67 lat, Teresa powtarza dwa zdania: „W końcu umieram jako córka Kościoła” oraz „Nadszedł czas mój, Oblubieńcze, byśmy się spotkali”.

Jak to przełożyć na życie?

Krótko, węzłowato: 1) Nigdy nie jest za późno, by się nawrócić. 2) Nie uciekaj od Boga po grzechu pod pozorem fałszywej pokory. 3) Podwójne życie cię wykończy, trzeba wybrać i być wiernym. 4) Bezcenna jest szczerość przed Bogiem wobec siebie samego. 5) Nawrócić się znaczy ufać bardziej Bogu niż sobie. 6) Zapragnij być prawdziwym przyjacielem Boga. 7) Nie trać cierpliwości wobec siebie i Boga, On nigdy jej nie traci dla nas. 8) Zrób „to maluczko”, na co cię stać w danym momencie. 9) Bóg sam wystarczy. On jest Dobrem Najwyższym, inne dobra są zapowiedzią, przystawką, przedsmakiem.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • gut
    18.10.2019 13:49
    *Ognisko domowe czasem dopieka do żywego.*
    *Napis Na Murze*
    doceń 0
  • gut
    18.10.2019 14:52
    Istnieje pogląd, który taką sytuacje wspominaną w powyższym Artykule, określa jako - <zestaw głęboko(z)mrożony> - jako wyraz organicznego oczyszczenia - Organic Style. Purgatory - ewidentnie dotyczy tego Tematu i tego wyżej <wspomnianego Świata> nie może być inaczej, to jest rodzaj wewnętrzne siły, mocy duchowej oczyszczającej w starożytności kojarzona jakby na kształt <spiritual calisthenic> - słowo purgatory wywodzące się ze <starożytnej etyki> pochodzi ze pradawnych zlepków znaczeniowych ze słowa - cynizm. A więc na zasadzie antonimu: piekło-niebo, zimno-gorąco, smutek-radość, cynizm-czyściec. A więc pozytywna rehabilitacja tego znaczenia i postawy tak jak np. trzykrotne zaparcie się jest rehabilitowane o trzykrotnej miłości, tak purgatory jest rehabilitacją gestu Piłata i jego obmycia rąk, <bo można mieć "czyste ręce," ale w złym tego słowa znaczeniu i "mieć czyste" ręce w pozytywnym znaczeniu.>
    doceń 0
  • gut
    18.10.2019 16:13
    Najważniejsze w tej sytuacji jest to, że po takiej anhedonistycznej doświadczalności następuje balans jako Mt 17, 1-5, taka całkowita okazałość następuję w sytuacji dla tych, którzy <chcą być w tym z Tym,> - >pomimo wszelkich przeciwności.<
    doceń 0
  • gut
    18.10.2019 22:19
    *Prawda nie wczołga się do mysiej dziury.*[ ;)] /Przysłowie Szwajcarskie/
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 03.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 35
  • 2
    gr3
  • 3
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 113
  • 4
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 15.11.2019
    łączna liczba komentarzy: 43
  • 5
    minialo
    ostatnia aktywność: 24.05.2019
    łączna liczba komentarzy: 14

Najwyżej docenione