nasze media Najnowszy numer MGN 11/2020

MGN 06/2003

dodane 09.04.2012 17:49

W niebie będziemy równi?

Na pytania o to, czy w niebie będziemy równi, odpowiada o. Jacek Salij, dominikanin

– Ciekawe pytanie. Bo muszę się przyznać, że zazdrość też nie jest mi obca.
– Jeśli ogarnia Cię uczucie „ja też chciałbym to mieć”, to nie musi być od razu zazdrość. Najgorsza zazdrość ma miejsce wtedy, kiedy widzisz, że ktoś ma więcej od Ciebie albo że ma coś, czego Ty nie masz – i ogarnia Cię złość.

– Albo gdybym życzył temu człowiekowi, żeby to dobro utracił. Właśnie, skąd się to bierze?
– Mnie się wydaje, że zazdrość pojawia się wtedy, kiedy ludzie się nie lubią albo kiedy są sobie obcy. Jeśli jesteśmy sobie bliscy, zazdrość znika. Naturalną postawą jest wtedy radość z dobra, jakie widzimy u innych. W niebie...

– Już wiem! W niebie nikt nie będzie nikomu zazdrościł.
– Choć będą tam miliardy zbawionych, wszyscy będą sobie niewyobrażalnie bliscy. Samo uczucie zazdrości będzie tam niemożliwe. Każdy będzie się cieszył ze szczęścia wszystkich innych – i tych, którzy będą mieli więcej ode mnie, i tych, którzy będą mieli mniej.

– Mimo wszystko trudno mi sobie wyobrazić, że nie będzie mi markotno z tego powodu, że inni będą mieli szczęścia więcej niż ja.
– Staraj się jak najwięcej kochać Matkę Bożą, to się tego trochę nauczysz. Na pewno nikt z nas nie będzie w niebie wyżej od niej, a przecież wszyscy tak bardzo się cieszymy z jej wywyższenia ponad wszystkie stworzenia, nawet ponad aniołów.

– Jeśli chodzi o Matkę Bożą, to jasne. Jednak gdyby wszyscy moi znajomi byli w niebie wyżej ode mnie, to chyba byłoby mi markotno.
– A czy Twoja mała siostra czuje się pokrzywdzona z tego powodu, że podczas obiadu Ty zjadasz trzy razy więcej niż ona? I że ona zjada najmniej ze wszystkich?

– Z obiadem to co innego. Jeden potrzebuje więcej, drugi mniej. Najważniejsze, żeby każdy się najadł do syta.
– Pamiętasz może, jak święta Teresa od Dzieciątka Jezus wyjaśniała sobie nasz problem?

– Na religii chyba o tym nie mówiliśmy.
– Widzisz, kiedy będziemy zbawieni, każdy z nas będzie cały i bez reszty przepełniony miłością Bożą i szczęściem. Można powiedzieć, miłość Boża i szczęście będą się z nas przelewały.

– No to dlaczego, jedni będą mieli tego szczęścia więcej, inni mniej?
– Właśnie święta Teresa bardzo prosto to wyjaśniła. Kiedy wlewasz wodę do małych i większych kubków, i jeszcze do garnków różnej wielkości,
i wszędzie nalejesz do pełna, to jednak w jednych naczyniach wody będzie więcej niż w innych. Ale we wszystkich będzie do pełna.

– To proste!
– Dlatego już teraz wiem, że jeżeli będę w niebie choćby małym kubkiem, to będę cały szczęśliwy – i jeśli będę widział, że w innych Pana Boga jest jeszcze więcej niż we mnie, to radość z tego powodu będzie mi jeszcze dodawała szczęścia!

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione