nasze media Najnowszy numer MGN 09/2020

Gabriela Szulik

|

MGN 01/2003

dodane 04.04.2012 11:57

Bez opłatka, kolędy i postu

Mała księżniczka Franciszka cieszyła się, kiedy pod choinką znalazła zwyczajnego konika do zabawy. Książęcy rodzice bardzo dbają, by dzieci nie rozpieszczać kosztownymi podarunkami.

Figurki do stajenki
W górzystej okolicy Portugalii leży Sintra, miasto oddalone o 20 kilometrów od Lizbony. Otoczone lasami i labiryntem wąwozów. Słynące z pałaców, zamków, pięknych ogrodów, restauracji i małych przytulnych kawiarenek. W jednej z rezydencji mieszka książę Portugalii Dom Duarte Pio de Braganca razem z żoną Isabel. Ich dzieci to Afonso, Dinis i Francisca. Od początku Adwentu w domu Braganców stoi stajenka i żłóbek dla Jezusa. Wieczorami dzieci z pomocą mamy wstawiają do niej figurki. W Wigilię stajenka jest wypełniona. Kiedyś w taki sposób do Bożego Narodzenia przygotowywała się księżna Isabel razem ze swoją mamą i rodzeństwem. Wie, że te spotkania adwentowe to nie tylko postawienie figurki. Każda figura w stajence to symbol ludzi przychodzących do Jezusa i opowiadanie o życiu człowieka prostego, ale pełnego miłości. Spotkania adwentowe to chwile, kiedy mama jest z dziećmi Tak jest aż do Bożego Narodzenia. W sekretariacie księcia Bragancy podczas Adwentu trwa przygotowywanie życzeń świątecznych dla monarchii całej Europy.

Świąteczne pierniki
Kilka dni przed Bożym Narodzeniem księżna razem ze swoimi dziećmi i dziećmi najbliższej rodziny piecze świąteczne pierniki. W Wigilię od samego rana odzywa się dzwonek u drzwi. To sąsiedzi przychodzą z prezentami i życzeniami dla książęcej rodziny. Salon wypełniony jest już wtedy zapachem choinki, a w stajence zastęp pasterzy i innych figurek, ustawianych przez cały Adwent, czeka w napięciu na figurkę Dzieciątka Jezus. W domu trwają przygotowania do wieczerzy wigilijnej. Nad wszystkim czuwa księżna Isabel. Wieczorem część służby pójdzie do domów, by czekać Bożego Narodzenia w swoich rodzinach, a do rezydencji Braganców zjedzie książęca rodzina i przyjaciele. W Wigilię księżna i książę telefonują do klasztoru sióstr karmelitanek w Coimbrze, by złożyć życzenia siostrze Łucji, jedynej żyjącej z trójki dzieci fatimskich, które rozmawiały z Matką Bożą.

Szynka na wigilijnym stole
Wieczerza rozpoczyna się biciem w dzwon i wspólną modlitwą. Pierwsze danie to zupa rybna. Małym dzwonkiem książę daje znak, by podano kolejne dania. – Byłam zaskoczona – opowiada Jolanta Potempa, która przez jakiś czas opiekowała się dziećmi Braganców – kiedy na stole pojawił się dorsz i szynka zapiekana w karmelu. W Portugalii w Wigilię nie zachowuje się postu. Nie ma też zwyczaju łamania się opłatkiem. Po wieczerzy wszyscy składają sobie życzenia, zgodnie ze zwyczajem całując się w policzki. Do Pasterki wszyscy, oprócz dzieci, które około 22.00 idą spać, pozostają przy stole, ale nie śpiewają kolęd. Wspominają historie rodzinne, to co razem przeżyli. Na Pasterkę idą do parafialnego kościoła w Sintrze.

Mikołaj z prezentami
Czy dzieci książęcej pary, które mają prawie wszystko, potrafią się jeszcze cieszyć z jakiegoś prezentu? – Rodzice bardzo zwracają uwagę na to, żeby nie przesadzać z prezentami dla dzieci, bardzo tego pilnują – opowiada pani Jolanta. – Pamiętam radość i szczęście w oczach małej Franciszki, kiedy pod choinką znalazła zwyczajnego konika do zabawy. Babcia wiedziała, że Franciszka bardzo lubi konie. Dzieci potrafią się cieszyć nawet z drobiazgów i uczą się dzielić się prezentami z innymi. Po świętach księżna Isabel organizuje w ogrodzie przy rezydencji bal, w którym uczestniczą dzieci z Sintry. Afonso, Francisca i Dinis rozdają wtedy gościom prezenty. Prezenty na Boże Narodzenie przynosi w Portugalii święty Mikołaj. Oczywiście zanim dobry biskup przyniesie dary, trzeba otworzyć okno i sprawdzić, czy już jest w pobliżu.

Jedno święto
Boże Narodzenie świętuje się w Portugalii tylko jeden dzień. Nie ma drugiego dnia świąt. Jest Wigilia i dzień Bożego Narodzenia. Czas przed południem jest dla najbliższej rodziny. Natomiast na obiad Bragancowie i wszyscy uczestnicy wieczerzy wigilijnej jadą do Lizbony, gdzie mieszkają rodzice księżnej Isabel. – Po uroczystym obiedzie – wspomina pani Jolanta – pojechaliśmy do Fatimy na nieszpory. Tam już od 8 grudnia, od Uroczystości Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej, panuje świąteczna atmosfera. Święta kończą się spacerem i kolacją już tylko w gronie najbliższej rodziny. – Dni świąteczne są tak wypełnione, że nie ma czasu na oglądanie telewizji – mówi pani Jolanta. – Nawet Afonso nie pamiętał tego dnia o oglądaniu swoich ulubionych bajek. – Święta to rozmowy przy stole, opowieści mamy i babci o Bożym Narodzeniu, o tym, że wielki Bóg przychodzi na ziemię tak ubogi, że rodzi się w najgorszych warunkach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione