nasze media MGN 10/2020

MGN 05/2008

dodane 05.03.2012 20:49

Lourdes 1858-2008

150-lecie objawień maryjnych w Lourdes

01. Pierwsza córka   01. Pierwsza córka

Pierwsza córka

Bernadetta była pierwszym dzieckiem Franciszka i Ludwiki z d. Casterot. Po niej w rodzinie Soubirous urodziła się jeszcze tylko jedna dziewczynka, Maria Antonina.

Czterech chłopców zmarło jako małe dzieci. Dziewczynki były chyba w tej rodzinie silniejsze, bo, ku radości rodziców i babci Klary Casterot, zarówno Tosia, jak i Bernadetta rozwijały się dobrze.

Jedynie u Bernadetty, gdy miała około pięciu lat, pojawiły się napady duszności. Przeważnie podczas zabawy.

To były pierwsze oznaki astmy, które właściwie nękały ją już do końca życia. Dlatego Bernadetta zamiast biegać z innymi dziećmi, wolała pomagać w domu mamie i opiekowała się młodszą siostrą.

Ludwika i Franciszek Soubirous znani byli z dobrego serca. Szczególnie Ludwika chętnie dawała klientom mąkę na kredyt. – Zapłacicie, gdy będziecie mieli – uspokajała i częstowała jeszcze chlebem, winem i serem.

Należnych pieniędzy Soubirous przeważnie nigdy nie widzieli. Bankrutowali z każdym rokiem. W końcu stracili młyn i cały swój majątek.

02. Stara grota   02. Stara grota

Stara Grota

Tę starą skałę nazywali ludzie po swojemu, w gwarze pirenejskiej: Massabielle. Bernadetta nie chodziła w ten zakątek. Właściwie raz tylko przebiegała tamtędy, gdy polną ścieżką wracała z Bartres do domu. Ale wtedy nawet nie zauważyła stromej, ciemnej skały. Soubirous z czwórką dzieci mieszkali już w tamtym czasie w jednej wynajętej izbie.

Franciszek codziennie rano wychodził z domu. Szukał zajęcia, przynajmniej za kilka groszy. A to najął się u piekarza na parę godzin, a to nosił worki z mąką w jednym z lourdzkich młynów, ale bywało, że wracał z niczym. Czwartek, 11 lutego 1858 roku, nie zapowiadał niczego wyjątkowego. Franciszek znów nie dostał pracy. Na dodatek skończyło się drewno.

– Ja pójdę – zawołała Bernadetta. Mama nie chciała się zgodzić – bała się o chorowitą córkę. Na dworze było zimno. W tej samej chwili do izby wpadła Joasia Abadie, córka kamieniarza. Poszły w trójkę: siostry Soubirous i Joasia.

Przy rzece Gave spotkały Pigouno. – Co tu robicie w taki ziąb? – zapytała staruszka. – Idziemy p o drewno. – To idźcie na łąkę pana La Fitte, właśnie ściął drzewa. – O, nie – zaprotestowała Bernadetta. – Jeszcze nas wezmą za złodziejki. – No to w takim razie idźcie w stronę Massaabielle – poradziła kobieta.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione