Ludzie mają różne tytuły. Na przykład do króla – o ile się takiego jeszcze znajdzie – mówi się „wasza królewska mość” (czy tam inna wysokość), do biskupa mówi się „ekscelencjo”, a do kardynała – „eminencjo”. Teraz już trochę rzadziej tak się mówi, ale kiedyś te tytuły były na porządku dziennym.
Kardynała łatwo było rozpoznać po purpurowym stroju – i takiego też widzimy na tym obrazie. Co ciekawe, ten kardynał razem ze świeckimi dworzanami, wojskowymi kłania się głęboko zakonnikowi w skromnym franciszkańskim habicie. Duchowny schodzi po wielkich schodach, zaczytany w trzymanej książce tak, że wydaje się nie zauważać otaczających go ludzi. Sprawia wrażenie, jakby składane hołdy były mu całkowicie obojętne.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł