Wakacje nadchodzą, więc i ja nadchodzę z tematem wakacyjnym. Obraz nazywa się „Kąpiel morska w Étretat”, a w zaufaniu powiem wam, że przedstawia kąpiel morską w Étretat. Niespodzianka, co? Piszę o tym, żeby was upewnić, że to naprawdę jest kąpiel, a nie scena stypy, w trakcie której żałobnicy poszli się ochłodzić w wodzie. No bo sądząc po strojach, w większości czarnych, ktoś mógłby tak pomyśleć.
Nikt przecież nie kąpie się w ubraniu, i to takim. To znaczy – dzisiaj się nie kąpie, ale ten obraz powstał w 1866 roku. Wtedy się tak kąpało, a dokładniej kąpała się elita, ludzie bogaci, których stać było na luksusową rekreację w powstających dopiero pierwszych kurortach. W tym Étretat – we Francji to jest, a konkretnie w Normandii – towarzystwo w ogóle musiało być bardzo „nowoczesne”, bo kąpią się i plażują razem kobiety i mężczyźni. Nawet i to zresztą wtedy było rzadkością, bo zazwyczaj obowiązywały osobne plaże dla kobiet i dla mężczyzn. No i moda kąpielowa była taka, a nawet jeszcze bardziej rygorystyczna. Były też tzw. wozy kąpielowe, czyli budki na kołach, w których można się było przebrać, a gdy konie lub obsługa wciągnęły je do morza, można było wejść bezpośrednio do wody, unikając wzroku wścibskich obserwatorów. Tu wozów nie widać, ale jest drewniana trampolina na kołach.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł