nasze media Najnowszy numer MGN 10/2018
dodane 17.02.2007 22:14

niedziela, 18 lutego 2007r.

Hau, Przyjaciele!
Jedziemy dzisiaj do cioci Joasi. To dobry pomysł. Rodzice będą swobodnie rozmawiać, a Ola weźmie Tunię, Kuba mnie i pójdziemy na kąpielisko. Lubię ich osiedle, ponieważ tam jest mnóstwo psów i aż się nieraz trzęsę z emocji, gdy wącham przeróżne ślady. Ola czekała na nas już przed blokiem, byśmy nawet z Kubą nie musieli wchodzić do mieszkania. Najpierw byliśmy z Tunią prowadzeni na smyczach, gdyż wciąż natykaliśmy się na różne kundle i psią arystokrację. Na przemian warczałem, szczekałem lub przyjaźnie merdałem oogonem. Za to na kąpielisku spuścili nas i wtedy urządzliśmy sobie najdziksze wyścigi po dnie suchego przecież w zimie basenu! Ola i Kuba nie spieszli się, więc weszliśmy jeszcze w las łabędzki. Kocham moje pola ciągnące się tuż za naszym kościołem. Lecz las jest wspaniały, a jego tajemnice niezmierzone! Zazdroszczę Tuni, że ma go tak blisko! Cześć. Tobi.

« 1 »
oceń artykuł

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Slotkakotka
    ostatnia aktywność: 06.03.2018
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 3
    AnnaŻ
    ostatnia aktywność: 03.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 4
    KociaAnia
    ostatnia aktywność: 24.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 26
  • 5
    Mosiosława
    ostatnia aktywność: 26.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 10