nasze media Najnowszy numer MGN 07/2021
dodane 13.11.2006 21:06

wtorek, 14 listopada, 2006r.

Hau, Przyjaciele! Rano wybiegłem z Kubą na szybki spacer. Rodzice tłumaczyli, że będzie sprawniejszy, jeśli każdego ranka przebiegnie ze mną około pół godziny. Trenujemy więc, a każdy z nas próbuje rządzić. Kuba uważa, że najważniejsza jest kondycja, dlatego wścieka się na postoje. Moim zdaniem świat jest ciekawy i muszę się wciąż zatrzymywać. Szukamy jednak pokojowych rozwiązań. Dlatego Kuba biegnie równym tempem, a ja go doganiam w szalonej gonitwie, by znowu zatrzymać się i wąchać. Dzisiaj właśnie wracaliśmy z treningu, gdy spod apteki ruszył duży pies. Kuba dobiegł już do furtki. Byłem bezbronny. Zesztywniałem i pozwoliłem się obwąchać. Miałem wrażenie, że czeka na najmniejszy ruch z mojej strony, by ruszyć do ataku. Ale nie dałem się sprowokować. W tym momencie właściciel gwizdnął na niego, Kuba po mnie wrócił, czyli niebezpieczeństwo zażegnane. Chciałem odpocząć po takich przeżyciach, a tu Pan wpada, telefony, wyjazdy do chirurga. Kuba ma złamane palce lewej ręki! Nie nauczył się ode mnie, że czasami należy stać, milczeć i nie dać się sprowokować. I który z nas ma więcej rozsądku? Cześć. Tobi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 3
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 4
    kociaczek
  • 5
    aniela_b

Najwyżej docenione