nasze media MGN 10/2020
dodane 23.10.2006 21:29

wtorek, 24 października, 2006 r.

Hau, to ja, Tobi!
Pan wyjechał na delegację. To coś ważnego, bo wstał przed świtem. Pani kręciła się koło niego, a jej zmartwienie bardzo mi się udzielało. Jak można zostawić rodzinę bez przewodnika? Wiem, że ja jestem zastępcą, ale czy dam radę? Tymczasem Pan zadzwonił po taksówkę. Obudziły się dzieci i pytały o samolot. Co to takiego? Jak samo lata? Wreszcie po czułych pożegnaniach oraz 125 przestrogach i ostrzeżeniach Pan odjechał, a my mieliśmy iść spać. Ja spać?! Zaczyna się moja misja! Wskoczyłem na parapet. Wytężyłem wzrok, słuch i węch. Najmniejsze drgnienie na ulicy Głowackiego, czyjeś przejście, rowerzysta, jakieś kocisko, psiak - a ja podnosiłem szalony jazgot. Niech Pan spokojnie lata, a Tobi czuwa nad rodziną. Zapewnię wszystkim bezpieczeństwo. Tylko Pani się niepotrzebnie denerwowała na moje szczekanie. Rozumiem, ona tęskni i nie zachowuje się rozsądnie. Jednak ja dam sobie radę i nie zejdę ze stanowiska. To cześć! Tobi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione