nasze media Najnowszy numer MGN 10/2018
dodane 18.10.2006 21:31

czwartek, 19 października, 2006 r.

Hau, Internauci!
Spałem sobie przed południem, a tu klucz zgrzyta w zamku i Pani Maria woła od progu: "Chodź, Tobi, zmieciemy liście. Wstyd przed ludźmi idącymi wieczorami na różaniec." Ucieszyłem się ogromnie! Ze schodów prawie zjeżdżałem z radości. Zmiatanie liści powinno trwać cały rok. Na mnie tak działa, że wciąż muszę podnosić nogę, by w psi sposób się podpisać. Chociaż uważam, że dywan z liści jest bardziej interesujący niż łysy chodnik, ale to nie jedyna kwestia, gdzie mam z ludźmi inne poglądy. Zresztą, z Panią Marią świetnie się pracuje. Machnie kilka razy miotłą i oto nadchodzi któraś z sąsiadek. Omówią stan zdrowia, pogodę, ceny towarów, trochę ponarzekają. Gdy się wreszcie pożegnają, Pani Maria mnie szuka, potem macha kilka razy miotłą i jest pewne, że w tym czasie nadejdzie kolejna sąsiadka. Tylko z Panią Marią mogę skutecznie zaznaczyć teren, odstraszyć koty, spenetrować każdy kącik. Spojrzałem dzisiaj w górę i widzę, że liści jest jeszcze mnóstwo. To się umęczymy! Cześć. Tobi.

« 1 »
oceń artykuł

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Slotkakotka
    ostatnia aktywność: 06.03.2018
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 3
    AnnaŻ
    ostatnia aktywność: 03.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 4
    KociaAnia
    ostatnia aktywność: 24.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 26
  • 5
    Mosiosława
    ostatnia aktywność: 26.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 10