nasze media Najnowszy numer MGN 07-08/2020

Franciszek Kucharczak

|

MGN 02/2009

dodane 12.01.2009 14:13

Zjedzony odkrywca

Lepiej nie udawać kogoś innego, zwłaszcza ważniejszego od siebie. A już szczególnie nie należy udawać boga. Słynny odkrywca o tym nie pomyślał. I doszło do tragedii.

Dopóki jej nie odzyskamy, pozostaniesz na pokładzie statku – powiedział twardo. Gdy król stał niepewny, Cook chwycił go zniecierpliwiony za rękę i pociągnął ku plaży. W drodze jednak wmieszali się kapłani. Próbowali zatrzymać Terriobu. Zaczęła się przepychanka. Cook, widząc masy tubylców, wysłał kilku strzelców z muszkietami na przybrzeżne skały jako osłonę. Nagle zobaczył, że sprawa wygląda naprawdę groźnie. Puścił króla. Wydawało się, że niebezpieczeństwo minęło, gdy nagle nadbiegł jakiś krajowiec z wieścią, że inna grupa białych zabiła jednego z wodzów. Na tę wieść jakiś wojownik rzucił się na Cooka z nożem. Kapitan wystrzelił do niego ze strzelby nabitej śrutem. Tubylcy, widząc, że strzał nie zabił wojownika, nabrali odwagi.

Zjedzony odkrywca   Dysząc gniewem zaatakowali garstkę białych. Nie powstrzymała ich muszkietowa salwa ze skał. Wdrapali się na skały i zabili czterech strzelców. Trzech pozostałych w panice skoczyło w dół, zabijając się na miejscu. Cook z dwoma towarzyszami cofnął się ku morzu, tłukąc kolbą na prawo i lewo. Czekający w łodziach żołnierze otwarli niecelny ogień. Towarzyszący kapitanowi ofi cer i podoficer rzucili się w wodę, płynąc ku szalupom. Cook został z tyłu. Z szalup widać było, jak macha ręką, wzywając żołnierzy na odsiecz. Ale ci myśleli o własnej skórze. Widzieli, że Cook jest już zgubiony. Gdy dotarł do wody, otaczały go setki napastników. Któryś trafi ł go maczugą w głowę. Kapitan upadł w wodę. Wstał jeszcze, ale zaraz osaczył go wyjący tłum. Chwilę potem był już poćwiartowany. Ofi cer, który zastąpił zabitego dowódcę, postanowił odzyskać ciało kapitana. Rozpoczął negocjacje. W ich wyniku tubylcy przywieźli… kawałek „boga Lono”. Reszta Jamesa Cooka została zjedzona.

James Cook (1728-1779)
Angielski kapitan i odkrywca był najlepszym żeglarzem swojej epoki. Choć pochodził z biednej rodziny, został doceniony z powodu nadzwyczajnych zdolności w zakresie algebry, trygonometrii, nawigacji i astronomii. Trzykrotnie odbył wyprawy dookoła świata. Tuż po pierwszej wyprawie ożenił się, ale gdy złożono mu propozycję następnej wyprawy, po miesiącu był z powrotem na morzu. Gdy wrócił, jego żona czekała na niego z trzyletnim już synem. Po rocznym pobycie w domu w Londynie, ruszył w trzecią podróż. Odkrył i precyzyjnie naniósł na mapy wiele nowych lądów. Rozwiał panujący powszechnie mit o nieznanym kontynencie „Terra Australis” na morzach południowych. Opłynął Antarktydę, której istnienie podejrzewał, lecz z powodu kry nie zdołał dotrzeć do jej brzegów. Znalazł cieśninę między Australią a Nową Zelandią, dotarł do Nowej Gwinei i dowiódł, że to wyspa. Dzięki diecie jego pomysłu, opartej na warzywach, marynarze przestali chorować na szkorbut. W ostatniej wyprawie dopłynął do Morza Beringa i wzdłuż wybrzeży Alaski powrócił na Hawaje, na których spotkał go tragiczny koniec.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 07.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 36
  • 2
    gr3
  • 3
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 113
  • 4
    minialo
    ostatnia aktywność: 21.11.2019
    łączna liczba komentarzy: 17
  • 5
    gkostka
    ostatnia aktywność: 13.01.2019

Najwyżej docenione