nasze media Mały Gość 7/2025
dodane 28.08.2025 16:06

Uczcie się, pracujcie i kochajcie jak Jezus, Nauczyciel i Przyjaciel, który zawsze idzie obok.

Te słowa usłyszeli młodzi, którzy w środku tegorocznego lata przyjechali do Rzymu. Nie, nie na wycieczkę, ale na pielgrzymkę. Wiecie pewnie, że trwa Rok Jubileuszowy 2025 związany z narodzinami Pana Jezusa i że wierzący z całego świata przyjeżdżają do Rzymu, gdzie znajdują się groby: św. Piotra, naszego pierwszego papieża, św. Pawła oraz pierwszych męczenników, którzy zginęli za wiarę w Jezusa (pisaliśmy o tym w marcowym numerze).

W tym roku, zwanym też świętym, zaplanowano różne spotkania jubileuszowe. Swój jubileusz w Rzymie mieli już na przykład dziennikarze, wojsko, policja, chorzy, orkiestry dęte, a na przełomie lipca i sierpnia przyjechała do Rzymu młodzież. To było absolutnie wyjątkowe święto. Wtedy, jak pisze ksiądz Lewandowski na 14 stronie, Wieczny Rzym odmłodniał. A najważniejsze spotkanie dla młodych zorganizowano na Tor Vergata. To ogromne, rozległe tereny Uniwersytetu Rzymskiego, jakieś 15 kilometrów w linii prostej od centrum Rzymu. Zebrało się tam ponad milion młodych ludzi z całego świata. Jest takie zdjęcie – spójrzcie na strony 16 i 17 – gdzie widać, jak papież z okien śmigłowca spogląda na czekających na niego. Przyznacie, robi to niesamowite wrażenie. A przy okazji przeczytajcie, co o tym spotkaniu mówią ministranci, którzy w tym tłumie mieli szczęście być. Tam właśnie papież powiedział młodym m.in: „Uczcie się, pracujcie i kochajcie jak Jezus, Nauczyciel i Przyjaciel, który zawsze idzie obok”.

Myślę, że powiedział młodym to, co dla niego jest bardzo ważne. A myślę tak, bo kiedy spotkał się z dziećmi w ramach akcji „Lato Dzieci w Watykanie”, Giulia zapytała, czy papież jako dziecko chodził na Mszę. Co odpowiedział papież? „Oczywiście! Zawsze, w każdą niedzielę, z mamą i tatą. Mniej więcej od szóstego roku życia byłem ministrantem w parafii, więc przed lekcjami, zanim poszedłem do szkoły, uczestniczyliśmy we Mszy o szóstej trzydzieści rano. Mama zawsze nas budziła i mówiła: »Idziemy na Mszę«. Służenie bardzo mi się podobało, bo już od dziecka uczono mnie, że Jezus jest zawsze blisko, że jest najlepszym przyjacielem, a Msza to sposób, aby spotkać tego Przyjaciela – Jezusa, być z Nim”.

Życzę Wam, byście jak najprędzej spotkali Jezusa, byście poznali, że nie ma lepszego i bardziej wiernego przyjaciela. Byście wśród tysiąca zajęć szkolnych nie zapomnieli o spotkaniach z Nim podczas Mszy, modlitwy, spowiedzi i innych sakramentów. Jeśli On jest blisko, to ze wszystkim dacie radę. Z Nim inaczej przeżywa się porażki – przeczytajcie na stronach od 5 do 7, jak sobie radzili w szkole ci, którzy dzisiaj są świętymi.

„Uczcie się, pracujcie i kochajcie jak Jezus, Nauczyciel i Przyjaciel, który zawsze idzie obok” – to najlepsza rada, żeby nie powiedzieć: najlepsze zadanie na nowy rok szkolny. A właściwie na całe życie.

Pozdrawia Was Gabi Szulik, pewna, że nie ma lepszego Nauczyciela niż Jezus

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..