publikacja 02.09.2024 11:51
Szkolna kreda, pasta do zębów, papier, farby, nawet niedźwiedź w herbie – wszystko białe.
Ulicą powoli sunęła ciężarówka. Był rok 1965. Nagle auto razem ze sporym fragmentem ulicy zniknęło w kłębach kurzu. Ciężarówka spadła pod ziemię. Kilkanaście metrów w dół.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Biała kopalnia