nasze media Najnowszy numer MGN 02/2023

Przemysław Barszcz

dodane 19.01.2023 10:16

Bezcenna sól

„Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi” (Mt 5,13). Skąd to porównanie? Dlaczego Pan Jezus nazywa uczniów solą, a nie na przykład złotem?

Sól to nie tylko przyprawa dodawana do potraw dla smaku. To również nieodzowny dla człowieka związek chemiczny. Jej niedobór w organizmie powoduje różne komplikacje zdrowotne. Soli używa się w przemyśle i w medycynie. W dawnych czasach była znacznie bardziej cenna, co wynika z jej bardzo ważnej cechy: umożliwia konserwowanie, dłuższe przechowywanie potraw. Teraz, kiedy sól jest łatwo dostępnym produktem, trudno zrozumieć to porównanie. Wyjaśnienie tej sprawy jest ważne, a jednocześnie bardzo ciekawe.

Sól z morza

Klimat krajów biblijnych nie należy do umiarkowanych. Temperatury są tam wyższe i utrzymują się przez większość czasu w ciągu roku. Ludzie tradycyjnie żyli tam z pasterstwa. Jedli to, co wyhodowali. Tak więc „spożywanie baranka” – nie w znaczeniu eucharystycznym, ale dosłownym – było stałym elementem kuchni w rejonie Ziemi Świętej. A wiadomo, że mięso w ciepłym klimacie, bez lodówki, szybko się zepsuje. I tu pojawia się sól. Jeśli mięso koźlęcia lub baranka zanurzy się w tej substancji, przetrwa ono upały. Sól była więc ekstremalnie cenna. Umożliwiała zakonserwowanie z trudem pozyskanej żywności. Jedzenie nie psuło się, dzięki czemu ludziom nie groził głód. Jednak zdobycie soli w dużych ilościach jest trudne. Jak to zrobić? Nieopodal Jerozolimy znajduje się najbardziej słone morze na świecie – Morze Martwe. Wydaje się, że wielkie ilości soli gromadzące się wokół zbiornika powinny rozwiązać problem. Nic bardziej mylnego! Sól z Morza Martwego nie nadaje się do jedzenia. W większej ilości jest wręcz szkodliwa dla organizmu, głównie z powodu zawartego w niej magnezu.

Więcej w najnowszym numerze Małego Gościa

Sól jak złoto

W czasach Pana Jezusa na terenach Ziemi Świętej „zdrową” sól pozyskiwano z wody morskiej Morza Śródziemnego. Najnowsze badania wskazują, że Izraelici budowali przy brzegach proste instalacje, za pomocą których odparowywali wodę. W ten sposób w długich kanałach i studniach osadzała się cenna, czysta sól. Do tego procesu najlepiej nadawały się wybrzeża w regionach Galilei i góry Karmel. Tam właśnie archeolodzy odnajdują fragmenty tego typu „fabryczek”. Sól była bardzo droga. Służyła, podobnie jak złoto, jako środek płatniczy, czyli pieniądz. We współczesnym języku angielskim pozostał ślad takiego wykorzystania soli. Po łacinie sól to sal, od którego powstało angielskie słowo salary oznaczające wynagrodzenie, pensję. Szlaki handlowe wiodące z terenów, w których wydobywano sól, do miejsc, w których soli nie było, miały największe znaczenie w całym kupieckim świecie i stanowiły główne drogi. Tak było nie tylko w czasach Jezusa. W Polsce już od średniowiecza sól wysyłano w dalekie trasy z Bochni i Wieliczki. Miasta znajdujące się na trasach solnych szczyciły się bogactwem.

/

Handel solą był bardzo ważny dla przemysłu. W wielu państwach główne źródło dochodów stanowił tak zwany podatek solny pobierany od sprzedaży. Bywało i tak, że państwo, by mieć wyłączność na sprzedaż tego surowca i cały zysk z transakcji czerpać dla siebie, zakazywało innym handlu. O wyjątkowym znaczeniu soli czytamy w Księdze Kapłańskiej Starego Testamentu. „Każdy dar należący do ofiary pokarmowej ma być posolony. Niech nie brakuje soli przymierza Boga twego przy żadnej ofierze pokarmowej. Każdy dar posypiesz solą” (Kpł 2,13). Natomiast Hiob pytał: „Czy miła potrawa bez soli?” (Hi 6,6). Podczas wojen sól rozsypywano na podbitej ziemi, aby symbolicznie ją wyjałowić (zbyt duże ilości tej substancji wypalają korzenie roślin), co między innymi opisane jest w Księdze Sędziów: „Przez cały ten dzień nacierał Abimelek na miasto, a zdobywszy je, wymordował ludność, która w nim była, miasto zaś zburzył i porozrzucał na nim sól” (Sdz 9,45). W czasie pokoju natomiast sól była symbolem przymierza: „Wszystko, co odłożone jest z darów świętych, jakie Izraelici przynoszą Panu, daję na zawsze tobie, synom twoim i córkom. To jest należność wiekuista, przymierze soli wobec Pana dla ciebie i potomstwa twego wraz z tobą” (Lb 18,19). Sól w zwyczajach Bardzo starym zwyczajem, jeszcze z czasów biblijnych, który dotrwał do naszych czasów, jest witanie chlebem i solą. Teraz odbywa się to niemal wyłącznie podczas wesel. Znak ten przypomina, jak ważna była sól, która obok chleba stanowiła gwarancję dobrobytu, ale też symbol tego, co najlepsze, czym chciano obdarować gościa. W takim powitaniu jest coś z przytoczonych słów z Księgi Liczb: „Przymierze soli wobec Pana dla ciebie i potomstwa twego wraz z tobą”. Nie powinny więc dziwić słowa Pana Jezusa: „Wy jesteście solą dla ziemi”. Jego nauka, jeśli trafi do uczniów, jest czymś tak cennym, że ma moc przemieniania wszystkiego na lepsze.

 
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..